Pamięć krótkotrwała a pamięć długotrwała

Pamięć krótkotrwała a pamięć długotrwała

Powszechnie uważa się, że pamięć długotrwała jest zależna od pamięci krótkotrwałej. Jeśli daną rzecz powtórzymy dostateczną liczbę razy, to będziemy mogli trwale ją zapamiętać. W internecie dostępna jest cała masa kursów, które bazują na wykorzystaniu pamięci krótkotrwałej. Istnieją nawet wykresy obrazujące, jak szybko zapominamy i co ile musimy daną rzecz powtórzyć, by ją pamiętać. Na bazie tego stworzono także programy komputerowe, które działają według założenia, że aby pamiętać, musimy powtarzać. Tymczasem okazuje się, że jest to bezużyteczne, jeśli chodzi o naukę języka obcego. Bezużyteczne, ponieważ do nauki języka ojczystego wykorzystujemy inny rodzaj pamięci – pamięć długoterminową, która zupełnie nie zależy od liczby powtórek.

Pamięć krótkotrwała działa na zasadzie powtórek. Kiedykolwiek zmuszony jesteś cokolwiek powtarzać, by pamiętać, możesz być pewien, że angażujesz swoją pamięć krótkoterminową.

Pamięć długotrwała zależna jest od ilości różnych uczuć, które kojarzysz z daną rzeczą. Jeśli chcesz coś zapamiętać za pomocą tej pamięci, potrzebujesz dodać do tego różne uczucia. Pamięć długoterminowa nie wymaga jakichkolwiek powtórek. Jeśli dane uczucie jest dostatecznie różne od innych, to wystarczy (nawet jedno uczucie), by zapamiętać daną rzecz do końca życia. Przykład? Proszę bardzo! Gdybyś jutro zobaczył przed swoim domem wielkiego, żywego tyranozaura, to nie musiałbyś tego powtarzać, a i tak zapamiętałbyś to wydarzenie do końca życia. Byłoby to wydarzenie różne od wszystkiego, czego do tej pory doświadczyłeś, a zatem warunek różnych uczuć byłby tutaj spełniony i zapamiętałbyś ten dzień oraz to wydarzenie.

Teraz skup się bardzo mocno:

Jeśli nie pamiętasz danego słowa, to powtarzanie nie pozwoli Ci lepiej go zapamiętać – sprawi jedynie, że zapamiętasz je na dłużej. Powtarzanie działa wyłącznie na pamięć krótkotrwałą. To, co musisz zrobić, by pamiętać, wykorzystując pamięć długotrwałą, to dodać do danej rzeczy kilka nowych uczuć.

Przykładowo po jakimś czasie spotykasz się ze słowem casa. Zapomniałeś, czym jest casa. To, co musisz zrobić, to nie powtarzanie danego słowa ani nawet uczucia, które masz już z nim powiązane – np. że casa to mały żółty domek z białymi okiennicami – ale dodanie jeszcze kilka uczuć, np. zwrócenie uwagi, jakiego koloru są rynny, dachówka itd. (jeśli mowa o zdjęciu).

Kolejna uwaga, która dotyczy pamięci krótkoterminowej:

Wielokrotne odtwarzanie tego, jak wymawia się dane słowo, np. gdy korzystasz z tłumacza Google, także działa na pamięć krótkoterminową. To, że codziennie będziesz odtwarzał nagranie tego samego lektora, pozwoli Ci pamiętać tylko krótkoterminowo.

Co możesz zrobić zamiast tego, by zapamiętać długoterminowo?

Musisz zdobyć inne uczucia. A inne uczucia zdobędziesz, gdy usłyszysz, jak dane słowo wymawia inna osoba lub ewentualnie ta sama osoba, ale w innych okolicznościach. Możesz wykorzystać do tego serwis internetowy o nazwie forvo.com lub pl.forvo.com. Posiada on nagrania ponad miliona słów z różnych języków. Wiele z nich zostało nagranych przez kilka osób i na tym nam zależy.

Oczywiście możesz poszukać też innych serwisów internetowych, które mają nagrania innych lektorów.

Zapamiętaj: sukces zapewni Ci to, co jest różne, a nie liczba powtórek.

Kilka uwag na temat pamięci długotrwałej

Przekładanie zdjęć a pamięć długotrwała

Nie przekładaj zdjęć dla samego ich przekładania lub by spojrzeć na to, co już widziałeś i doskonale pamiętasz. To znowu jest powtarzanie i nie działa, a Ty tego nie potrzebujesz. W ten sposób nie wzmocnisz ani pamięci, ani koncentracji, a jedynie przedłużysz swoją pamięć o kilka dni czy tygodni.

Zamiast tego przekładaj zdjęcia, by odnaleźć na nich kolejne szczegóły, które wcześniej Ci umknęły, na przykład dlatego, że Twoja koncentracja nie jest jeszcze dostatecznie rozwinięta, by dostrzec wszystko za pierwszym razem. Jeśli na danym zdjęciu nie będzie już niczego, co możesz zauważyć, niczego nowego albo też nie będziesz mógł dodać niczego w swojej wyobraźni, to odłóż je, ponieważ w tym momencie będzie już nieprzydatne.

Czasami może się zdarzyć, że przeglądając dane zdjęcie, zapomnisz, jakie było słowo, które wykorzystałeś, by je znaleźć. Nie przejmuj się tym i wciąż skupiaj się na szczegółach na tym zdjęciu. Innym razem, mając już różne uczucia przypisane do tego zdjęcia, będziesz w stanie połączyć dane słowo ze szczegółami z fotografii. I będzie to możliwe tylko wtedy. Szczególnie gdy dane słowo usłyszysz lub zobaczysz w różnych kombinacjach, połączysz je ze szczegółami ze zdjęcia.

Pobierz darmowy fragment kursu języka angielskiego metodą 5s (pdf+lektorzy)korzystając z pól poniższego formularza:

Imię: *
Email: *

Więcej o Piotr Mart

Od blisko ośmiu lat zajmuje się wszystkim tym co dotyczy zrozumienia umysłu. Autor bestsellerowego poradnika „Mężczyzna od A do Z”. Stworzył teorię pod nazwą Rewolucyjny Związek, która dotyczy podziału różnych typów osobowości na podstawie aktywności półkul mózgowych, która dzisiaj daje szanse na pełne dopasowanie w związku i zrozumienie swoich możliwości i ograniczeń przy wyborze właściwego zajęcia, zawodu.

Jeden Komentarz na

  1. Piotr Mart 10 maja 2013 at 18:32 #

    Co o tym sądzisz? Osoba, która napisze najciekawszy komentarz otrzyma dostęp do 8 dniowego kursu tylko dla Klientów 2 Tajemnicy Poliglotów.

    • Ania 19 sierpnia 2013 at 09:51 #

      No i teraz, po pierwszej próbie nauki ( za pomocą uczuć) widze siebie w pieknej białej sukni i wszystkie słowa z tego obrazka mam juz w głowie :)
      To działa ale jednak uczucia sa bardzo ważne .

  2. edyta 10 maja 2013 at 19:03 #

    KOlejne potwierdzenie na to że emocjonalna natura człowieka to dar, który pomaga rozumowi a nie przeszkadza jak sądzi wielu. Emocje pchają człowieka do przodu więc dlaczego nie wykorzystać ich przy nauce upragnionego języka ? No cóż trzeba wyjść naprzeciw i próbować poczuć . Każda czynnośc wykonywana beznamiętnie ulatuje z czasem więc trzeba próbować. Ja osobiście w to wchodzę :-)

  3. urszula 12 maja 2013 at 13:32 #

    Ciekawa alternatywa dla chcących nauczyć się języka obcego, Chociaż w dalszym ciągu, po przeczytaniu kilku Pana lekcji, jestem nastawiona trochę sceptycznie do tej metody. A to dlalego, że nie wiem dokładnie, gdzie zostanie zapisany nowy poznany termin połączony z uczuciami. Czy będzie to pamięć krótkoterminowa, czy długoterminowa i tak samo nowe słowo połączone z uczuciami ,nie powtarzane ,może nam „wylecieć z głowy”. Z autopsji wiem, że coś co głęboko mnie w życiu poruszyło sprawia. że długo pamiętam. Darmo oczekiwać takich przeżyć, ucząc się języka obcego. Pomimo tych wszystkich wątpliwości chciałabym spróbować i podzielić się z innymi moimi sukcesami językowymi :) lub możliwą porażką.:( Pozdrawiam. Sceptyczka.

  4. Magdalena 14 maja 2013 at 00:51 #

    Z zaciekawieniem czytam Twoje artykuły, które uzmysłowiły mi, dlaczego niektóre wyrazy zapamiętuje trwale a inne nie. Mam kilka dowodów na poparcie Twojej tezy.

    Mój mąż jest m.in. francuskojęzyczny. Trzy lata temu poznałam jego rodzinę, która nie mówi po polsku. Mój francuski był wtedy wyłącznie na poziomie „bonjour”, ale po każdych 3-5 dniowych odwiedzinach przywoziłam do Polski kilka nowych słów, które pamiętam do dziś. W tym przypadku w mojej głowie nie pojawia się tłumaczenie polskiego na francuski, tylko widzę różne obrazy, wspomnienia, zapachy, smaki jedzenia, zabawę z dziećmi w kalambury, emocje członków rodziny, sytuacje z życia. W kraju próbowałam uczyć się języka, ale wszystko skończyło się fiaskiem, gdyż stosowałam metody tłumaczeniowe. Francuski nie był mi potrzebny, wydawał się zbyt trudny, więc dałam sobie spokój.

    Jednak język obcy nie dał za wygraną i od miesiąca mieszkamy z mężem we Francji. Wytłumaczyłam wszystkim, że chcę uczyć się języka uczuciami. Moim nauczycielem jest kuzynka męża :) Moje lekcje to: zakupy (nauka artykułów spożywczych); pikniki i wycieczki (to zadziwiające jak oddycha się, żyje, widzi, słyszy, czuje po francusku); wspólne oglądanie interesujących programów; odwiedziny rodziny męża. Z Julie przerabiam listę 1000 słów, a każde słowo mi pokazuje, podaje przykłady, tłumaczy jak dziecku :) Jeśli jest to na prawdę trudne słowo to dopiero sięgamy po polskie tłumaczenie. Zaczynam czuć język francuski, gdy ktoś opowiada o sytuacjach, które przeżyłam, wracam do nich pamięcią, czuję wtedy język choć nie rozumiem słowo w słowo. Potrafię już nawet udzielać krótkich odpowiedzi na proste pytania, ale nie chce mówić na siłę. Czasami wyrwie mi się jakieś słowo jak z automatu i w rodzinie wszyscy zachodzą w głowę, jak to możliwe, że ciągle ich zaskakuję.
    Jednak nie udaje się mi zapamiętywać wszystkich słów. Czasem czuję, widzę obrazy, ale słowo nie przychodzi, co najwyżej pierwsza litera, ale pojawia się to tylko, gdy chce pomyśleć, powiedzieć. Jeśli usłyszę to słowo to wiem, że oto właśnie mi chodziło, więc nie jestem pewna, czy to jest pamięć długotrwała, jeśli muszę kilka razy usłyszeć niektóre słowa, aby je pamiętać???

    Mam nadzieję, że jestem na dobrej drodze…i płynne mówienie przyjdzie z czasem.

    • Piotr Mart 14 maja 2013 at 06:56 #

      Magdo nie chodzi tylko o uczucia, ale o stopniowy wzrost naszej koncentracji. Bez wzrostu koncentracji, nawet korzystając z uczuć będziesz zapominać to czego nauczyłaś się wcześniej.

  5. asia 17 maja 2013 at 13:09 #

    A mnie zastanawia w związu z tym artykułem jedna rzecz. Wiele w moim życiu było bardzo emocjonujących wydarzeń (wymarzona wycieczka, rodzinne sprawy, wygrana jakiegoś ważnego konkursu). Mimo to, po kilku latach zapomniałam co działo się wtedy podczas tych wydarzeń (pamiętam tylko tak ogólnie, już dziś bez emocji). Dlaczego tak sie dzieje skoro powinno to zostać w nas raz na zawsze, skoro budziło emocje?

    • Piotr Mart 20 maja 2013 at 07:51 #

      Asiu nie chodzi o emocje, ale o uczucia. To są różne rzeczy i inaczej pamiętamy.

  6. Wiktor 19 maja 2013 at 10:21 #

    Ja mam na to pewną odpowiedź i myślę, że będzie ona jednocześnie pewnym wyzwaniem naukowym dla Piotra i jednocześnie wniesie pewną nowość do całej metody.

    Otóż – problemy z zapamiętywaniem oczywiście istnieją, ale jakoś mocno dotarło do mnie to, że tak naprawdę największym problemem nie jest zapamiętanie, ale przypomnienie sobie informacji. Brzmi to banalnie, ale… Zwróćcie uwagę, że bardzo często mamy tzw. „zaćmienia” czyli próbujemy sobie przypomnieć jakieś słowo i nie jesteśmy w stanie. Ja czasem widzę nawet poszczególne litery, pamiętam znaczenie i uczucia, ale wyraz nie układa się w mojej pamięci. Pomimo naprawdę ogromnej chęci i skupienia. Daję za wygraną. I nagle po jakimś czasie wyraz sam pojawia mi się przed oczami choć wcale go o to nie prosiłem bo wykonywałem zupełnie inną czynność. Też tak macie?

    Dowód drugi – ileż to razy słyszymy, że ktoś znalazł się w tzw sytuacji granicznej, czyli grożącej bliską śmiercią. Znamienne jest wtedy to, że przesuwa się tym osobom całe życie przed oczami i to w zaledwie kilka sekund wraz ze szczegółami, których w ogóle ta osoba nie pamiętała. Nie pamiętała teoretycznie! Bo przecież nagle te informacje się z powietrza nie wzięły!

    Dowód trzeci. Hipnoza – można mieć wiele zastrzeżeń i mówi się czasami że powoduje ona zagnieżdżanie się w pamięci fałszywych wspomnień. Faktem jest natomiast, że przeprowadzono badania i udało się doprowadzić do przypomnienia sobie przez różne osoby chwili własnych narodzin. Spróbujcie sobie je teraz przypomnieć. Nie pamiętacie? Pamiętacie, tylko nie potraficie sobie przypomnieć!

    Tak więc, problem nie leży w zapamiętywaniu, ale w przypominaniu sobie. Co zresztą dobrze udowadnia zasadność budowy sieci uczuć, bo człowiek myśli skojarzeniami. Ale to już było wcześniej przerabiane…

    No i pytanie do Piotra – jak w takim razie w sposób naukowy (nie używając żadnych odmiennych,dziwnych i czasem niebezpiecznych praktyk wchodzenia na przykład w inne stany świadomości) można usprawnić nie tyle zapamiętywanie, co odtwarzanie informacji? Być może będzie to nowy kierunek Twojej Piotrze metody ;)

    • Piotr Mart 20 maja 2013 at 07:49 #

      Wiktorze ten temat poruszam na kursie do 2 Tajemnicy. Mówiłem też o tym na szkoleniu na którym byłeś. Ogólnie myślimy uczuciami, zatem by przypomnieć sobie jakieś słowo musisz nawiązać do uczucia.

  7. Wiktor 20 maja 2013 at 08:51 #

    Mi to niestety nie wychodzi. Uczyłem się na przykład słowa „w lewo” po portugalsku. Ściągnąłem dwa obrazki. Zapamiętałem różnice, stworzyłem też sytuację w swoim umyśle związane ze skręcaniem w lewo. Mogę te różnice i sytuację w szczegółach opisać, ale słowa „w lewo” nie pamiętam dalej… Zapamiętywałem je również w kontekście innych słów które znam. I nic….

    • Piotr Mart 20 maja 2013 at 09:21 #

      A gdy czytasz tekst i znajduje się tam to słowo, to pojawiają sie w Twoim umyśle obrazy, które stworzyłeś?

  8. Wiktor 20 maja 2013 at 09:30 #

    Tak, wtedy nie ma problemu. Bardzo szybko dopasowuje uczucia i obrazy do słów, ale odwrotnie idzie bardzo ciężko a czasami nie jestem w stanie sobie przypomnieć i dopasować słowa. Krótko mówiąc widzę słowo – od razu widzę obraz i znaczenie – odwrotnie nie…

    • Piotr Mart 20 maja 2013 at 09:34 #

      Masz dwa poziomy odbioru języka symbol-uczucie i uczucie-symbol. Ten drugi poziom to jest min. mowa i myślenie w obcym jezyku. Drugi poziom jest zależny od tego jak głęboko czujesz. Jeśli nie jesteś w stanie przypomnieć sobie danego słowa to znak, że brakuje różnych uczuć. Najprawdopodobniej różnej wymowy przez różne osoby. Sugeruję Ci słuchać wielu nagrań, gdzie usłyszysz te same słowo wypowiedziane za każdym razem inaczej. Lepiej posiadać więccej nagrań, które usłyszysz rzadziej niż te same, które powtórzysz.

    • Piotr Mart 20 maja 2013 at 09:39 #

      Kiedy czytasz tekst to jest to poziom: symbol-uczucie. Natomiast, gdy usiłujesz sobie przypomnieć dane słowo to jest to kolejność: uczucie-symbol. Ten drugi poziom jest zdecydowanie trudniejszy i zależny nie od powtórek, ale od tego jak dużo masz uczuć (także różnej wymowy).

  9. czeslaw 5 lipca 2013 at 14:05 #

    witam Piotrze

    jestem uczestnikiem twojego kursu nauki jezyka a zarazem staram sie zrozumiec twoja metode .wiele lat zajmuje sie przeprogramowywaniem podswiadomosci ludzkiej i ta metoda jest wlasnie wpisywaniem programow do podswiadomosci. to jak wpisywanie programow na twardy dysk komputerowy ktory jest nieograniczony.to wlasnie masza swiadomosc ma pamiec krotkotrwala bo bazuje na emocjach ,natomiast uczucia otwieraja portal do podswiadomosci ktora rejestruje programy w formie mysloksztaltow, to takie rochome obrazki do ktorych podczepione sa szczegoly,tworzy to siec polaczonych mini obrazkow w ktorych wpisane sa uczucia i wszystko co towarzyszylo w danej chwili tym uczuciom i ta przeogromna siec mini obrazkow wpieta jest w glowne slowo ktore poznajemy, a ze podswiadomosc dziala na zasadzie skojarzen to im wiecej drobnych szczegolow tym szybciej rozmawiamy. Trudnoscia sa zablokowane uczucia a zarazem podswiadomosc, nastepuje to wskutek traumatycznycz przezyc we wczesnym dziecinstwie ludzi w takich momentach dzieci sie zamykaja w sobie i dostep do podswiadomosci jest mocno utrudniony ,wuwczas myslimy i pracujemy swiadomoscia,roznica jest gigantyczna to jak internet z niskim transferem i lte, kto go posiada to zrozumia o czym pisze. dlatego wielu jest trudno ta metode opanowac… Przepraszam za pisownie mam niemiecka klawiature…

  10. Dorota 20 września 2013 at 17:23 #

    Pracochłonne są początki, ale reszta sądzę że pójdzie jak spłatka. To jak odkrywanie nieznanych pokładów świadomości. Pozdrawiam Piotrze, interesuje mnie jeszcze twój poradnik „Mężczyzna od A do Z”.

  11. Urszula 30 września 2013 at 08:34 #

    Witam. Od ponad 10 lat często porzebywam w Niemczech. Pomimo to że codziennie obcuję z językiem niemieckim niestety ale nie rozumiem wszystkich słów. Np. Ojciec z córką prowadzą dyskusję na temat swojego zdrowia. W jaki sposób mogę |przetłumaczyć| sobie sens ich wypowiedzi? Mnie interesuje wyłącznie j.niemiecki. Niby rozumiem treść ich wypowiedzi ale później niestety chiałabym sobie odtworzyć kilka ważnych a nie znanych mi słów – i co? nic nie zapamietałam! Z drugiej zas strony nie chodzi o same słowa, Wypowiadajć jedno zdanie np, w czasie przeszłym, przyszłym czy teraźniejszym – ma zupełnie inne znaczenie!
    Chciałabym nauczyć się rozmawiać chiciaz nie b,dobrze ale w miarę dobrze. Czy mi to sie uda?
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz