Mówić – strach – kiedy zacząć – na co zwrócić uwagę?

Z mówieniem w języku obcym jest bardzo wiele nieporozumień. Nie rozumiemy w ogóle czym jest mowa, z czego ona wynika, kiedy zaczynać mówić, dlaczego odczuwamy strach przed mówieniem itd. Ten wpis ma to wszystko wyjaśnić i porównać naukę mówienia w metodzie tłumaczeniowej i jak powinniśmy się uczyć mówić za pomocą uczuć.

Po pierwsze: mowa nie wynika z mówienia!

Mowa, jest wynikiem odczuwania. Dane słówko np. takie jak: chleb, jesteś w stanie dopiero wtedy wypowiedzieć, gdy masz dostateczną ilość uczuć powiązanych z tym słówkiem. Przy czym nie chodzi wyłącznie o uczucia związane ze zmysłem smaku czy dotyku, ale także ze zmysłem słuchu. Wtedy, gdy to słówko słyszymy wypowiedziane przez kilka osób, ponieważ dźwięk danego słówka także daje nam odpowiednią ilość uczuć. Z tego też wynika drugi wniosek…

Po drugie: słuchając nauczysz się szybciej mówić, niż próbując mówić!

Pamiętaj, że wciąż mam na myśli mówienie, a nie to, czy mówisz poprawnie, z odpowiednim akcentem itd. To nie jest to samo! Mówić a mówić poprawnie, to nie jest to samo. Mówisz, gdy masz uczucia, a mówisz poprawnie, gdy próbujesz naśladować na przykład powtarzając za lektorem. Przykładowo: jeśli tylko uczysz się powtarzać za lektorem, to uczysz się poprawnej wymowy, ale nie uczysz się mówić. Wciąż sam z siebie nie wydusisz ani słowa, ale poprawnie za kimś powtórzysz np.: zamienisz zdanie pytające na oznajmujące.

Po trzecie: strach przed mówieniem wynika z braku uczuć.

Metody tłumaczeniowe działają w taki sposób, że uczysz się mówić, poprzednio tłumacząc sobie zdania w myślach. Z takim mówieniem wiąże się strach przed mówieniem, ponieważ gdy mówisz w taki sposób, w ogóle tego nie czujesz. Nie masz żadnej pewności, co mówisz. Masz tylko nadzieję, że się nie ośmieszysz, bo powiesz coś głupiego. Natomiast, gdy słowa, które wypowiadasz mają uczucia, to strach przed mówieniem stopniowo mija, w miarę, jak masz więcej uczuć, a przez to i większą pewność, co do tego, co mówisz i jak mówisz.

Po czwarte: powstrzymaj się przed mówieniem, a skup się na odczuwaniu.

Mowa osoby dorosłej różni się od mowy dziecka. Dziecko nie zna języka obcego, uczy się wypowiadać wyłącznie słowa z języka ojczystego. Nie może w tym wypadku mieszać dwóch języków, stosować dwie różne metody. Dorosły ma już taką możliwość, ponieważ posługuje się językiem ojczystym. To dlatego ważne jest, byś w trakcie nauki metodą 5S, przez kilka pierwszych tygodni do nawet kilku miesięcy powstrzymał się przed mówieniem, a skupił się wyłącznie na powtarzaniu za lektorem, by trenować samą wymowę i oczywiście na coraz głębszym odczuwaniu języka.

Co jakiś czas możesz spróbować odpowiadać sobie w języku obcym, ale jeśli zauważysz, że często brakuje Ci słów, które niemal natychmiast próbujesz dobrać na zasadzie tłumaczenia w myślach, powstrzymaj się i w dalszym ciągu skup się na słuchaniu z odczuwaniem. Bardziej płynna mowa przyjdzie w wyniku zdobycia większej ilości uczuć do słówek, a nie w wyniku mówienia. To słuchanie i odczuwanie są tutaj kluczowe, a nie mówienie. Pamiętaj, że wciąż możesz powtarzać za lektorem, by ćwiczyć wymowę.

Po piąte: słuchaj nagrań odczuwając, a nie tłumacząc!

O tym, jak to zrobić możesz spytać się naszych konsultantów na czacie.

W razie, gdy coś jest dla Ciebie niezrozumiałe, poproś o wyjaśnienie na żywo naszego konsultanta na czacie (prawy dolny róg).

 

 

 

Więcej o Piotr Mart

Od blisko ośmiu lat zajmuje się wszystkim tym co dotyczy zrozumienia umysłu. Autor bestsellerowego poradnika „Mężczyzna od A do Z”. Stworzył teorię pod nazwą Rewolucyjny Związek, która dotyczy podziału różnych typów osobowości na podstawie aktywności półkul mózgowych, która dzisiaj daje szanse na pełne dopasowanie w związku i zrozumienie swoich możliwości i ograniczeń przy wyborze właściwego zajęcia, zawodu.
Nie ma jeszcze komentarzy.

Dodaj komentarz