Metoda 5S – opinie

Naukę języka angielskiego rozpoczęłam pięć lat temu. Na początku korzystałam z materiałów i kursów dostępnych w Internecie, a także chodziłam na zajęcia prowadzone metodą Callana oraz pobierałam lekcje u native speaker’a z Londynu. Dziś uważam, że kurs metodą tzw. bezpośrednią był w tamtym czasie najlepszym wyborem spośród wówczas dostępnych na rynku. Ale czy w praktyce okazał się do końca skuteczny? Po kilku miesiącach nauki wyjechałam za granicę. W komunikacji z obcokrajowcami używałam jedynie wyuczonych wcześniej zwrotów w języku angielskim i miałam poczucie, iż mimo codziennego przebywania pośród społeczności anglojęzycznej, moje umiejętności porozumiewawcze nie rozwijają się w takim stopniu, jak się tego spodziewałam wcześniej. Wszyscy w około powtarzali mi, że powinnam jak najwięcej mówić, jednak każda rozmowa w obcym języku wydawała mi się nienaturalna, pozbawiona swobody, poza tym wyczerpująca i stresująca. W pewnym momencie doszłam do punktu, w którym straciłam nadzieję, że kiedykolwiek osiągnę w angielskim stan biegłości językowej i zaniechałam wszelkich starań w tym temacie. Niedługo później dowiedziałam się o metodzie 5S. To był przełom! Postanowiłam podjąć jeszcze jedną próbę nauki języka angielskiego, tym razem w oparciu o zasady wspomnianej wyżej metody, a rezultaty już po kilku dniach okazały się zaskakujące – zapamiętywanie nowo poznanych słów zaczęło przychodzić mi bez problemów, a dalej ów efekt pamięciowy okazał się trwały. Autor metody 5S, podczas szkolenia wyjaśnił też bardzo ważne zagadnienie dotyczące problemu braku zrozumienia mowy w języku obcym. Po zastosowaniu się do podanych wówczas wskazówek okazało się, iż potrafię bez znacznego wysiłku zrozumieć większą cześć odsłuchiwanych dialogów, co wcześniej nie było takie oczywiste. Kilka dni temu miałam również możliwość zapoznania się z 2 Tajemnicą Poliglotów, która stanowi kontynuację metody 5S. Za jej sprawą doświadczyłam przede wszystkim tego, co jeszcze do niedawna uważałam za niemożliwe: okazało się, że nauka języka obcego bez korzystania ze słownika jednak jest realna i bardzo skuteczna i to w niezwykle krótkim czasie. Odważę się porównać odkrycie metody 5S do przewrotu kopernikowskiego – dokładnie tyle może ono znaczyć dla osoby sfrustrowanej nauką języków metodą tłumaczeniową…

Panie Piotrze, dziękuję! Gosia.

„Zrażony do nauki języków doświadczeniami ze szkoły nie miałem ani ochoty jak również czasu i pieniędzy na kursy językowe. Kupiłem kilka samouczków – totalna porażka. Odkryłem SITA. Mój tryb życia pozwalał mi tylko na ciągłe słuchanie. Tak też zrobiłem. Chodziłem ze słuchawkami prawie 24 godziny na dobę. W swoim środowisku uważano mnie, delikatnie mówiąc za dziwaka . SITA byłą dobra do siódmej lekcji i przyszło znużenie i zmęczenie. Mój zapał opadł i zacząłem tracić wiarę, że kiedykolwiek uda mi się nauczyć języka obcego. Przez cały czas jednak poszukiwałem czegoś dla siebie. I nagle EUREKA – METODA 5S. Coś mnie tchnęło, że to może być to. Za ostatni grosz zakupiłem materiały i zdziwienie. METODA 5S jest tak innowacyjna i różna od tego z czym się do tej pory spotkałem i do czego byłem przyzwyczajony, że po obejrzeniu materiałów zarzuciłem ją na dwa miesiące. Pewnie bym do niej nie wrócił, ale szkoda mi było wydanych pieniędzy. Przez miesiąc „trawiłem” ją i zacząłem stosować. Rezultaty przerosły moje najśmielsze oczekiwania. Nie chodzi o prędkość nauki ale o wzrost motywacji i przyjemność z nauki języka obcego. Obecnie przebywam i pracuje w Niemczech. Śmieszne bo słyszę, że mój niemiecki jest komunikatywny. Robert” Przeczytaj całą recenzję tutaj

Chęć nauki języka obcego wykiełkowała u mnie kilka lat temu. Stosowałem różne szkoły od ESKK do SITA, żadna z metod jednak nie przykuła mojego zainteresowania i nie wciągnęła mnie na tyle abym kontynuował ją do skutku.
Zdając sobie sprawę z tego jaki wpływ na życiową edukację niemowlaków i dzieci maja wszystkie zmysły człowieka, metoda 5S stworzona i zgłębiana przez Piotra jest naturalnym rozwijaniem umysłu .
„2-ga tajemnica poliglotów” jest naturalnym sposobem przyswajania wiedzy w moim przypadku nie tylko językowej. Każdy człowiek który przyswoił język ojczysty może rozwijając swoją wrażliwość zmysłów i przyswajać wiedzę która jest mu potrzebna. Panie Piotrze życzę sukcesu w propagowaniu swojej metody , ja jestem jak najbardziej jej zwolennikiem.
Dziękuje !!! Paweł

Systematyczność to mój problem, niestety :(
a ta metoda, metoda 5S wymaga również systematyczności.
Na pocieszenie mogę dodać że metoda tradycyjna czyli tłumaczeniowa również.
Muszę przyznać że zdolność zapamiętywania nowych słówek metoda tłumaczeniową jakoś mi się wyczerpała. Być może dlatego że entuzjazm uleciał i się zwyczajnie znudziłam.
Dlatego właśnie po szkoleniu w Katowicach, po uważnym wsłuchaniu się w odkrycie Pana Piotra metodą 5S zaczęłam uczyć się „2 tajemnicą poliglotów”
wykorzystując przeglądarkę Google grafika,
wcześniej z użyciem tłumacza np Google robię potrzebne dla mnie fiszki ze słówkami metodą 5S a następnie wrzucam to na grafikę, NO I JEST ! METODA OWA DZIAŁA! Moja pamięć kojarzy obraz i zaraz za nim pojawia się słówko, jeżeli nie pamiętam na drugi dzień np, to odczytuje to jako znak że źle wykonałam zadanie i że pamięć długoterminowa nie zapisała materiału, więc robię to jeszcze raz zupełnie na innym obrazie. Ta metoda uczenia jest niewątpliwie dla mnie, potrzebuje obrazu, skojarzenia aby pamiętać, aby odczuwać.
Umówiłam się również ze sobą :) że niektóre sklepy są tylko do nauki języka obcego i o ile mam trochę czasu i siły to staram się dotykać i wąchać towar ;) to jest również bardzo dobra metoda, czuję się wtedy jak mała dziewczynka poznająca nowy świat :) ciekawe doświadczenie!

Niby takie proste i oczywiste a tak trudno mi było samej do tego dojść.
Wyrażam z chęcią swój podziw i szacunek.

Oczywiście skojarzenie czegokolwiek z uczuciami wydaje się silnie stymulować pamięć. Ale nie pomyślałam, że tak można uczyć się języka! Wydaje mi się niemożliwe aby mój mózg mógł „zapamiętać” kilka tysięcy skojarzeń. Przeczytałam opinie i to chyba działa! Jestem na etapie przyswajania tej metody. Ponieważ wszystkie tradycyjne metody u mnie się nie sprawdzają, to jest dla mnie ostatnia szansa aby w nauczyć się angielskiego – tak bardzo bym chciała dobrze znać ten język :) A druga tajemnica poliglotów to jakaś bajka…TAK, CHCĘ TO POZNAĆ! Mam nadzieję,że i ja niedługo będę mogła pochwalić się efektami stosowania metody 5S! Alfreda Domagała

To szkolenie uświadomiło mi, że nauka języka obcego odbywa się bardzo podobnie do nauki języka ojczystego, obserwuje mojego dwuletniego syna, który ciekawy otaczających go przedmiotów, zjawisk itd.poznaje nowe słowa i stwierdzam, że tak samo ja mam podejść do nauki nowego języka. Monika

Od momentu szkolenia stosuje tę metodę i widzę naprawdę ciekawe rezultaty. Bardzo dziękuję. Ania

Wydaje mi się, że metoda 5S jest rzeczywiście przełomowa jeśli idzie o naukę języków obcych ale przy odrobinie dobrej woli można by ją zaimplementować na inne dziedziny ludzkiego poznania. Byłem na kursie w Poznaniu i muszę przyznać, że te kilka godzin wywarło na mnie duże wrażenie. Uświadomiłem sobie, że nie jest to jakaś wiedza dla wybrańców wymagająca lat studiów i specjalnego wtajemniczenia ale niezwykle prosta, spójna i jak najbardziej naturalna. Myślę, że dla mnie największym problemem będzie nie samo przyswojenie metody bazującej na uczuciach a zniwelowanie negatywnych nawyków nabytych przez cały okres edukacji.

Co się zaś tyczy 2 tajemnicy to rzeczywiście podczas wykładu Piotra przypomniały mi się sytuacje w których wielokrotnie miałem wrażenie, że podczas słuchania czy rozmowy po angielsku rozumiałem wszystko natomiast jak za chwilę ktoś zapytał mnie, żebym przetłumaczył na polski to pojawiała się chwilowa pustka w głowie. A muszę przyznać, że angielskiego uczyłem się za granicą w większości bez kontaktu z rodakami wiec emocje były wtedy bardzo intensywne:). Irek

Co do 2 tajemnicy – na coś takiego czekałam, jestem wzrokowcem i wreszcie mogę tworzyć uczucia, dużo łatwiej. Łatwiej jest mi zapamiętywać słowa przypisując je do konkretnej sytuacji (czytaj fotki) niż wkuwać słówka na pamięć, które za jakiś czas i tak wylatują z pamięci. 2 tajemnicę poliglotów, uważam za SUPER narzędzie do SZYBKIEJ nauki języka. Wszystkim polecam tą metodę. ozdrawiam. Monika

Wzięłam udział w szkoleniu zapoznającym z metodą 5-S w Katowicach trochę z przypadku. Idąc na spotkanie trochę nie dowierzałam w jej skuteczność, ale byłam ciekawa, co nowatorskiego w tym temacie ma do powiedzenia autor. Proste ćwiczenia przeprowadzone przez prowadzącego obrazujące techniki uczeniania się tym sposobem bardzo mnie zainteresowały. Bez żadnego wysiłku zapamiętałam kilka nowych słówek a nawet napis po japońsku. Doświadczyłam, że to naprawdę działa. W samym szkoleniu (zaledwie 5- godzinnym) trochę za mało było praktycznych ćwiczeń. Wyszłam z niedosytem. Ale może to i dobrze, gdyż mam teraz duże chęci do stosowania i zgłębienia metody 5-S. W domu przećwiczyłam zapamiętanie poznanym sposobem kilku sprawiających mi trudność słówek i… znów zadziałało. Moja motywacja do nauki angielskiego wzrosła. Dziękuję za to. Załączam pozdrowienia. Iwona Kurek

Całe 6 godzin szkolenie, na którym byłem od początku do końca wypełnione konretną wiedzą. Do tej pory poznałem wiele różnych metod szybkiej nauki języka i szło mi dobrze, ale nie sądziłem, że coś jeszcze mnie tak zaskoczy. Obecnie testuje metodę Piotra przy nauce niemieckiego i szczerze mówiąc wszystko zaczyna się układać i robić proste. Niesamowitym doświadczeniem jest móc poznać i przestestować świadomie sposób w jaki języka uczymy się jako dzieci. Jeśli chodzi o 2 tajemnicę poliglotow, którą Piotr przedstawił na końcu szkolenia, to uważam ją za świetne narzędzie do tworzenia nowych uczyć i przypisywania ich nowym słowom. Sebastian

Podzielę się opinią nt. 2 Tajemnicy Poliglotów, którą zdradził nam p. Piotr. Było to po prostu jedno wielkie motywujące WOW. Westchnienie takie: to proste a takie skomplikowane zarazem. Jeśli każdy uzyska taką wiedzę, łatwo mu przyjdzie posiąść wiedzę nt. jakiegokolwiek języka, czy to angielskiego czy też japońskiego. Niejednokrotnie ta tajemnica pozwoli nam zajrzeć do swoich marzeń i pozwoli na dobre określenie celów i planów. Dziękuję za tę tajemnicę p. Piotrze. Było mi bardzo milo Pana poznać. Pozdrawiam z Torunia. Lidia