Jak zdobyć oryginalne uczucia dla języka obcego?

Jak zdobyć oryginalne uczucia dla języka obcego

 

Pewnego dnia usiadłem i pomyślałem o języku francuskim. Chciałem się dowiedzieć, które słowo z tego języka przychodzi mi na myśl jako pierwsze. Pośród tysięcy słów, te które pojawiło się jako pierwsze było escargot.

 

Czym jest escargot i dlaczego akurat to słowo pojawiło się jako pierwsze, a nie dowolne inne?

Okazało się, że to nie przypadek. Escargot w języku francuskim oznacza tyle co po polsku ślimak. Co zatem różni escargot i ślimaka? We Francji escargot jest w pierwszej kolejności potrawą. Escargot widujesz na talerzu, w trakcie świąt jako potrawę, w sklepie za ladą jako produkt spożywczy. W Polsce ślimak kojarzy mi się już z zupełnie czymś innym. Zapewne Tobie ślimak kojarzy się z podobnymi odczuciami co i mi. I wtedy to zrozumiałem! Zdałem sobie sprawę, że doskonale pamiętamy słowa dzięki różnym uczuciom, a nie podobieństwom. Metoda tłumaczeniowa, która skupia się na podobieństwach, bardzo utrudnia nam zapamiętywanie. W praktyce oznacza to tyle, że jeśli z czasem dla nowych słów z języka obcego nie znajdziemy różnych uczuć – wszystko bezpowrotnie zapomnimy. Dla słowa escargot nieświadomie zdobyłem różne uczucia i dlatego w moim umyśle pojawiło się jako pierwsze pośród tysięcy innych, i dzięki różnym uczuciom doskonale je pamiętam bez zmuszania się do jego powtarzania.

Jak zdobyć różne uczucia, gdy uczysz się języka obcego, ale przebywasz w Polsce?

Można, nawet trzeba postarać się zdobyć inne, różne uczucia, które powiążemy z nowymi słowami z języka obcego.

Oto kilka sposób jak to zrobić i gdzie znaleźć różne uczucia:

  • Konkretna osoba
  • Mieszkanie znajomych
  • Konkretny sklep ze sprzętem AGD, RTV
  • Konkretny sklep spożywczy np. Biedronka, Lidl, Kaufland
  • Konkretna ulica, kilka wybranych ulic
  • Konkretne miasto, miejscowość, wioska

Konkretna osoba

Pośród swoich znajomych możesz wybrać jedną osobą (lub kilka osób) na których się skoncentrujesz i znajdziesz u nich szczególne cechy. Mam na myśli przede wszystkim części ciała, części garderoby, cechy charakteru. Następnie poznając nowe słowa z języka obcego np. dłoń, przypomnij sobie dłoń tej konkretnej osoby. Pamiętaj: skupiasz się na różnicach, a nie na podobieństwach.

Mieszkanie znajomych

Możesz się umówić, że wszystkie przedmioty, które znajdziesz w mieszkaniu u swoich znajomych, nazwiesz w obcym języku. Zwróć uwagę, że nie chodzi tylko o np. szklankę, którą zobaczysz w mieszkaniu u swoich znajomych, ale o wszystkie okoliczności w jakich ona występuje. Mam tutaj na myśli pomieszczenie, miejsce w którym stoi dana szklanka, zawartość szklanki, jej kształt, kto Ci ją poda, w jaki sposób itd. Następnie połącz te wszystkie wrażenia z nowym słowem z języka obcego.

Konkretny sklep ze sprzętem AGD, RTV

Możesz odwiedzić konkretny sklep ze sprzętem AGD, RTV i umówić się, że wszystko co tam zobaczysz, dotkniesz, usłyszysz (np. jakie dźwięki wydają drzwi od lodówki) nazwiesz w obcym języku. Jeśli uczysz się więcej niż jeden język możesz się umówić, że sklep konkretnej sieci np. Mix Elektronics wykorzystasz do nauki jednego języka, a np. sieć sklepów Avans do nauki innego języka.

Konkretny sklep spożywczy np. Biedronka

By odczuwać słowa większą ilością zmysłów możesz się umówić, że produkty spożywcze,  które znajdziesz w konkretnym sklepie od tej pory będziesz nazywał w konkretnym języku. Pamiętaj, że możesz to robić przy okazji wtedy, gdy odwiedzasz już konkretny sklep. To co będziesz musiał wtedy zrobić to skoncentrować się  by przyswoić te nowe, różne uczucia, które następnie przypiszesz do słów z języka obcego.  Różne sieci sklepów spożywczych możesz wykorzystać do nauki różnych języków.

Konkretna ulica, kilka wybranych ulic

Możesz się umówić, że wszystko co znajduje się na konkretnej, wybranej ulicy będziesz nazywał w języku obcym. To może być konkretne drzewo, kwiaty, sklepy, samochody, ludzie itd. Możesz to robić przy okazji np. wtedy, gdy wracasz z pracy do domu i wybierasz konkretną ulicę. To co w tym momencie musisz zrobić to skoncentrować się na wrażeniach, które do Ciebie będą docierać. Słowa dodasz w późniejszym terminie.

Konkretne miasto, miejscowość, wioska

Jadąc do jakiegoś miasta, miejscowości czy wioski możesz się umówić, że cokolwiek tam dostrzeżesz za pomocą wszystkich zmysłów połączysz ze słowami z nowego języka.

Pobierz darmowy fragment kursu języka angielskiego metodą 5s (pdf+lektorzy) korzystając z pól poniższego formularza:


Imię: *
Email: *

Więcej o Piotr Mart

Od blisko ośmiu lat zajmuje się wszystkim tym co dotyczy zrozumienia umysłu. Autor bestsellerowego poradnika „Mężczyzna od A do Z”. Stworzył teorię pod nazwą Rewolucyjny Związek, która dotyczy podziału różnych typów osobowości na podstawie aktywności półkul mózgowych, która dzisiaj daje szanse na pełne dopasowanie w związku i zrozumienie swoich możliwości i ograniczeń przy wyborze właściwego zajęcia, zawodu.

Jeden Komentarz na

  1. Piotr Mart 14 maja 2013 at 10:44 #

    Osoba, która zamieści ostatni komentarz w tym miesiącu (maj) otrzyma niespodziankę.

    • Magdalena 15 maja 2013 at 13:19 #

      Codziennie chodzę tu na spacer. Ostatni tydzień tylko przemierzam jedna trasę.W jedna stronę idę jakby doliną i przyglądam się wszystkim roślinom wkoło.Robię sama zdjęcia.Zapamiętuję kolor, kształt i zapach tych roślin.Wracam drogą przez las. I tu wiele dostrzegam nowych rzeczy. Parę razy sarna przebiegła mi drogę, a niedawno zając. Są również i drzewa o wspaniałych konarach. A na nich zielone, soczyste liście, które w słońcu nabierają jeszcze bardziej swojego uroku.Idąc między polami upajam się zapachem kwitnącego cudownie rzepaku.I słyszę jak całe pole rzepakowe buczy od owadów.To wszystko właśnie pamiętam już.W połowie drogi przysiądę sobie na chwilę na zwalonym konarze i obserwuję jadące samochody.Niekiedy jakiś zatrzymuje się i wyskakują z niego czworonogi., które przyjeżdżają tu właśnie się wybiegać.I to też odbieram zmysłami.I dopiero po powrocie do domu wchodzę w grafikę google.

      • Piotr Mart 15 maja 2013 at 13:23 #

        Właśnie na tym to polega. Teraz, gdy będziesz czytać, słuchać, oglądać film w obcym języku możesz połączyć te słowa z tymi uczuciami.

  2. Magdalena 15 maja 2013 at 20:50 #

    Zdjęcia, które zrobiłam na spacerze, zawsze pokazuję pani, która sie opiekuję.I to ona wlasnie jest dla mnie pierwszym słownikiem j.niemieckiego.Zwłaszcza,że sama mówi z dialektem. Kiedy słyszę nowe słowa z jej ust, zaraz powtórzę i potem szukam w grafice google. I mam wtedy dwie przyjemności. Jedną że dzielę się z kimś , kto na spacer nie może pójść ,a drugą,że już szukam w grafice.I chcę jeszcze więcej.I sprawia mi to ogromną frajdę,że nic nie wkuwam , tylko jakoś tak naturalnie to wchodzi.Bez wysiłku. Podobnie jest z potrawami, których nauczyłam się robić pod doświadczonym okiem starszej pani.Teraz na pewno jest mi łatwiej.

    • Alicja 28 maja 2013 at 18:37 #

      Własnie zastanawiałam się jak mam się zabrać za to ćwiczenie wyobrażni i właśnie znalazłam u Pani.Dziękuję

    • Maria-Ewa 13 sierpnia 2013 at 15:10 #

      Jestem w podobnej sytuacji,opiekuję się panią w Niemczech,chodzę na spacery w wolnym czasie i uwielbiam fotografować.Teraz spróbuję doskonalić język metodą 5S.Jestem już w „pewnym” wieku i język z którym dotąd nie miałam styczności przyswajam z wielkim trudem.Na stronkę Piotra trafiłam przez przypadek i mocno mnie zaintrygowało to co tu przeczytałam .Próbuję zgłębiać dopiero od 3 godzin,ale już mam wrażenie,że działa.

  3. Roman 21 maja 2013 at 09:06 #

    Uczucia są bardzo ważne aby zapamiętać , Ale muszą być systematycznie powielane i wtedy efekty są murowane , Na co dzień nie używam obcych słów . Dlatego jest mi trudniej się uczyć obcego języka. , Nie sprawia mi to owej motywacji uczuciowej..

    • Piotr Mart 21 maja 2013 at 09:42 #

      Dokładnie, musisz mieć kontakt z uczuciami, by pamiętać słowa. O wiele waznejsze jest by pamiętać, a nie tylko by się nauczyć.

  4. Ania 21 maja 2013 at 12:36 #

    Musze powiedziec, że jestem pod wrażeniem:-) jezykiem włoskim jakoś nie miałam większych problemów:-)
    od lat próbuje opanować język angielski i jakoś musze przyznać, ze nie wychodzi mi to Tak jakbym chciała:-/ zamierzam wprowadzić ten sposób nauki i myśle, że zadziała:-)jestem nastawiona bardzo optymistycznie:-) tylko teraz musze nauczyć się łączyć uczucia z nauką:-) pozdrawiam ciepło@-}–

  5. Daniel 21 maja 2013 at 17:42 #

    Wszystko pięknie i ładnie, ale wciąż nie rozumiem skąd mogę wytrzasnąć te słowa. Najpierw czy tak czy siak potrzebuję słownika, żeby w ogóle wiedzieć. Żeby znaleźć jakieś zdjęcie w google francuskim np, najpierw muszę wiedzieć jak ten ślimak jest po francusku. Nawiasem mówiąc uczucia, czy osobiście określiłbym to bardziej jako skojarzenia, odnośnie ślimaka akurat są bardzo prostą sprawą, ale znajdź tu skojarzenie, uczucie, różnice między słowem np. babcia w Polsce czy we Francji. Zbyt wiele różnic nie dostrzegam.
    To o czym pisze Pan w darmowym kursie mailowym jest – przynajmniej dla mnie – tak oczywiste, że nawet nie warto o tym pisać.

    Pozdrawiam

    • Piotr Mart 21 maja 2013 at 22:27 #

      Danielu, skoro wszystko jest oczywiste dla Ciebie to dlaczego pytasz?

      • Daniel 22 maja 2013 at 19:38 #

        Pytań ponieważ chciałbym zrozumieć sens zapisania się na taki kurs. Zapisując się na DARMOWY KURS ONLINE oczekiwałem czegoś więcej niż linków do ogólnodostępnych tutaj informacji (ostatni mail z kursu przekierował mnie na tę stronę, na którą można trafić wklepując w wyszukiwarkę odpowiednie hasło). Pominąć chyba należy fakt, że co drugi mail kierował na stronę – oferta. Cały czas te same utarte zwroty o uczuciach, o tym że ta metoda jest rewolucyjna i lepsza od tłumaczeniowej. Zgadzam się oczywiście z tym, ponieważ skojarzenia (wolę tak nazywać to, co Pan nazywa uczuciami) pozostawiają bardziej widoczny ślad w naszym życiu niż czysto mechaniczne powtarzanie czegokolwiek.

        Pozdrawiam i życzę sukcesu w sprzedaży.

        • Piotr Mart 22 maja 2013 at 19:51 #

          To źle, że wpis jest ogólnie dostępny? Dzisiaj może być, a jutro mogę go przenieść lub usunąć. Uczucia a skojarzenia to dla mnie coś zupełnie innego. Uczucia są wtedy, gdy coś dotykasz, widzisz, słuchasz itd. Skojarzenia są wtedy, gdy mówiąc np. smaczny odwołujesz się do tych uczuć. Moim zdaniem źle zaczynasz, bo jeśli piszesz, że wszystko jest oczywiste dla Ciebie, to nie powinieneś zadawać w tym wypadku pytań. Mi to zajęło kilka tysięcy godzin, ale jeśli dla Ciebie jest to tak oczywiste, że nie warto o tym pisać, to muszę się ukłonić i oddać hołd Twojej inteligencji.

          • Daniel 25 maja 2013 at 18:00 #

            To co piszesz Piotrze, jest oczywiste dla każdego, kto chociaż w najmniejszym stopniu orientuje się w budowie mózgu, albo posiada podstawową wiedzę z zakresu psychologii. Nie jestem żadnym inteligentem.

            Z uwagi na obawę, iż nasza dyskusja powoli zaczęła się przeistaczać w zaciętą walkę (pokazałeś to pisząc ironicznie o składaniu hołdu mojej inteligencji), postanowiłem to przerwać i nie komentować więcej żadnego Twojego wpisu.

            Pozdrawiam

          • zbyszek 31 maja 2013 at 19:59 #

            Przepraszam – mialo byc Panie Mart sorka.
            Na jakis szkoleniach z negocjacji, w powaznym instytucie sluchacze w koncu stwierdzili, ze wlasciwie to oni to wszystko wiedza sami z siebie i pytaja wlasciwie po co to szkolenie bylo – ano po to abyscie to przyjeli za swoje i tak macie rozmawiac w negocjacjach aby uzyskac ten efekt. Moze nawet ktos was przekona do waszego rozwiazania.

          • Piotr Mart 31 maja 2013 at 20:09 #

            Ma Pan rację Panie Zbyszku. Właśnie o to mi chodzi, by to było oczywiste dla każdego.

          • I_Graszka 10 sierpnia 2013 at 21:04 #

            Panie Piotrze,
            wydaje mi się, że nieco Pan namieszał z tą „siatką uczuć”, wszystko by było jaśniejsze, gdyby nazwał Pan to np. siątką zależności albo moją siatką pojęć. Przez te „uczucia”, które w języku polskim mają wyraźne nacechowanie emocjonalne skomplikował Pan to, co jest proste. Jesli dobrze zrozumiałam, chodzi o to, żeby nowo poznane słowo zapamiętać nie poprzez jego brzmienie czy zapis, ale poprzez uświadomienie sobie jego znaczenia, zespołu cech i aspektów pojęcia, które kryje sie za danym słowem, a te cechy i aspekty ustawiamy według WŁASNEJ hierarchii.
            My się tu biedzimy z wykombinowaniem, jakie uczucia budzi w nas, powiedzmy, „deska” i wpadamy w panikę, bo deska u większości ludzi uczuc nie budzi żadnych. Możemy natomiast orzekać o jej cechach wedle własnego uznania, prawda? Ten, kto uzna, że do „deski” najbardziej pasuje mu „twarda” wprowadzi do swojej siatki nowe słowo: „twarda” i tym tropem pójdzie dalej. Ktoś inny uzna, że najbliższa jest mu deska sedesowa i tym samym wyznaczy własny szlak przez język, który chce poznać.
            Niepotrzebnie wmieszał Pan w to uczucia i „zabełtał błękit w głowie” :)
            Poza tym pomysł wydaje się niezły, szkoda tylko, że jego promocja odbywa sie przy pomocy sztancy, która juz wychodzi bokiem.

        • Alicja 28 maja 2013 at 18:52 #

          Podejrzewam ,że jeszcze Pan nie zaczął wchodzić w sferę uczuć czy jak Pan to nazywa skojarzeń. W szkole dowiedziałam się ,że wyobrażnię ma tylko 17% ludzi ,więc jest to ciężka praca. A Tutaj trzeba się skupiać na każdym wyrazie.Ja zaliczam się do tych 17% ale na razie zbieram materiał jak mam się za to zabrać . Pozdrawiam i życzę powodzenia w tej łatwiżnie.

  6. zosia 21 maja 2013 at 22:33 #

    Jeszcze mało wiem jak to wszystko ogarnąć i kojarzyć ale myślę że się dowiem więcej bo zależy mi aby nauczyć się obcego języka a to chyba najlepszy sposób pozdrawiam.

  7. zosia 21 maja 2013 at 22:42 #

    Jeszcze mało wim jak to wszystko ogarnąć i kojarzyć ale już mi się podoba to że nie trzeba wykuwać na pamięć słówek tylko kojarzyć ale jak ? pozdrawiam.

    • Piotr Mart 22 maja 2013 at 17:20 #

      Zosiu, kojarzenie to drugi etap. Najpierw jest koncentracja zmysłów. Najpierw musisz się na czymś skupić, by później, gdy spotkasz sie z danym słowem, połączyć je, czy jak to nazywasz skojarzyć.

  8. Tomek 22 maja 2013 at 05:04 #

    No właśnie ! Najpierw uczucie , dokładne wyczucie przedmiotu , jego cech ale potem co dalej ? Jak to powiązac z obcym słowem .czy muszę je znaleźć w obcym słowniku ?

    • Piotr Mart 22 maja 2013 at 08:14 #

      Jeśli dostałeś wiadomość z Siecią Uczuć, to uzupełnij Sieć Uczuć, którą budujesz grafiką, którą znajdziesz na google. Gdy to zrobisz, nastepnie grafikę połącz z uczuciami, które znajdziesz wokół siebie.

  9. Stan 22 maja 2013 at 07:43 #

    Czy to odwołanie się do grafiki komputerowej ma zastąpić spacer, gdzie tyle motywów do przypisywania im uczuć (rzeczywiście lepiej jest „skojarzenia”) ? W opisie, który podajesz, Piotrze, nie ma ani słowa o korzystaniu z tej grafiki. Czy możesz mi to wyjaśnić ?

    • Piotr Mart 22 maja 2013 at 07:55 #

      Nie. To może uzupełnić grafikę. Jesli wybierzesz spacer np. po parku, umów się sam ze sobą, że to co tam zobaczysz będziesz wykorzystywał i nazywał tylko w tym jednym języku.

      • Piotr Mart 22 maja 2013 at 08:00 #

        A i jeszcze jedno… Najpierw zdobywasz uczucia, a dopiero z czasem słowa. Nie chodzisz po parku ze slownikiem języka obcego. Masz skupić się na tym co dostrzegasz za pomocą wszystkich zmysłów.

        • Marzena 22 maja 2013 at 13:15 #

          Piotrze,
          przyznam, że dotąd właściwie tylko zaznaczałam darmowe wiadomości 5S od Ciebie żółtym kolorem, by nie skasować ich. Ich analizę odkładałam na później, troszkę traktując jak takie tam czary mary. Dziś otrzymałam mail od Ciebie z nawiasowym info „koniec”. No i pobudziło to moje uczucia, by wreszcie zerknąć co też Ty mi proponujesz w linku końcowym. Zaskoczenie. Dopiero dziś zaciekawiłam się na dobre i zaczynam czuć ( no właśnie- CZUĆ), że to może mieć sens. Piotrek, dziękuję Ci za maile i obiecuję, że że wszystkie je wreszcie poddam obróbce uczuciowej. Wszak, co sobie dziś uświadomiłam, jestem z natury bardzo uczuciowa, wrażliwa kobieta, co to wiersze nie tylko czyta, ale i pisze. Pobudzenie tych moich emocji nie powinno być trudne również w zagonieniu ich jako środka stymulującego naukę języka. Ja mieszkam drugi rok w Szwecji, podobno jestem całkiem dukti wg mojej nauczycielki języka na SFI, ale ja z siebie nie do końca jestem zadowolona. Ja ciągle nie czuję w sercu tego języka szwedzkiego. Wykuwam słówka i zwroty i zaliczam dobrze testy, ale, gdy mam użyć język w praktyce, panikuję nieco. No więc pora skorzystać z Twojej metody. Raz jeszcze tack så mycket ( dziékujé).
          Marzena
          PS. Czy masz może jakieś fajne rady ad tego, jak nie wchodzić w pułapkę kalek językowych? Ja zbyt często myślę po polsku ucząc się szwedzkiego.
          Jestem nauczycielką z zawodu, a nawet i logopedię ukończyłam, a jednak mam z tym duże problemy. Kiedyś wyuczony dobrze rosyjski do dziś pamietam nieźle, choć minęło wiele lat. Francuski zapomniałam w całości niemal ( cztery lata licealnej nauki) a angielski, mam wrażenie został wyparty z mojej głowy odkąd intensywnie ” zeszwedzam” się. Zechcesz zdiagnozować mój przypadek?

          • Piotr Mart 22 maja 2013 at 13:25 #

            Marzeno, boisz się mówić, bo nie czujesz tego co chcesz wyrazić, a jedynie tłumaczysz. Gdybyś to czuła, nie balabyś się tak bardzo. Nie przejmowałabyś się tym jak mówisz, bo przekazywałabyś uczucia, a nie tylko tłumaczone słowa. Zacznij dostrzegać to co widzisz naokoło, a później słysząc lub czytając przypominaj sobie te rzeczy, które dostrzegłaś.

          • Piotr Mart 22 maja 2013 at 14:14 #

            Swoją drogą to moim zdaniem to nie ma gorszej nauki języka dla kobiet, jak poprzez tłumaczenie. To jest może dobre dla męzczyzn, którzy mają bardzo ścisły umysł, ale beznadziejne dla kobiet, które głęboko czują. W końcu nie bez powodu dziewczynki mówią zdecydowanie szybciej.

  10. lena 22 maja 2013 at 11:10 #

    Dziękuję Piotr za wskazówki jak ułatwić naukę języka obcego . Napewno się przydadzą. Idzie mi ciężko a może z czasem coś się nauczę . Najgorsze jest to że brakuje mi cierpliwości. Pozdrawiam i Milego Dnia

  11. asia 22 maja 2013 at 13:55 #

    Hej!
    Fajnie, że piszą osoby mieszkające poza granicami kraju.
    Ja cały czas nie jestem pewna czy dobrze rozumiem te metodę.
    Mam trochę przykładów z życia, które jakby ją wykluczają….

    Np. osoba która ma partnera z innego kraju poznaje jego język bedac z jego ojczyznie (tutaj nie ma problemu z uczuciami;) )

    Jednak po powrocie do kraju, kiedy mija kilka lat od tamtego okresu w życiu, mówi, ze nic nie pamieta z tego jezyka :/ Że to było dawno i go nie używała. Co wiec sie stało z jej siatka uczuc?

    Wtedy ogromne zaangażowanie połaczone z uczuciami a teraz pustka w głowie i problem z skleceniem zdania.

    Pozdrawiam:)
    Bloga czytam na bieżąco i interesuje mnie ta metoda:)!

    • Piotr Mart 22 maja 2013 at 14:03 #

      Asiu odopowiedzią niech będzie pytanie. Wyobraź sobie, że wyjeżdżasz za granicę i nie uzywasz języka ojczystego przez 30 lat. Czy nawet przez 30 lat nieużywania języka ojczystego jesteś w stanie zapomnieć język? Zapomnisz jak się coś wymawia, jak pisze, ale duża część uczuć pozostanie, by język wciąż rozumieć nawet po 30 latach jego nieużywania. Pamiętaj, że mowa nie jest wynikiem mowienia, ale tego jak głęboko czujemy. Gdy przetejmy głęboko czuć, przestajemy dane słowo wypowiadać. Osoba, która po latach wraca do kraju, w pierwszej kolejności przestanie mówić w obcym języku, ale zrozumenie pozostanie na długie lata. Pytanie tylko: czy ta osoba dostatecznie głęboko nauczyła się odczuwać jezyk obcy, czy też testowała metody tłumaczeniowe do nauki języka, tak jak większość to robi nawet, gdy przebywa za granica.

      • asia 22 maja 2013 at 17:34 #

        Dziekuje za odpowiedź!

  12. Monika 29 maja 2013 at 09:27 #

    Witam.
    Czy ta metoda 5S jest również dostępna dla języka norweskiego?

    • Piotr Mart 29 maja 2013 at 09:31 #

      Tak, bo to metoda, nie kurs językowy. Możesz wykorzystać metodę do nauki języka norweskiego.

      • Hanna 29 maja 2013 at 11:07 #

        Witaj Piotrze
        z uwaga sledze caly „kurs”, ktory otrzymuje meilowo. I musze zgodzic sie co do tej metody jezeli chodzi o uczenie sie rzeczownikow, natomiast czasowniki , czasowniki nieregularne, przyimki, przyslowki i cala pozostala gramatyke, pisownie i wymowe…ja tego nie umiem polaczyc z uczuciami.
        Nadmienie, ze chodzi o jezyk dunski
        Pozdrawiam

        • Piotr Mart 29 maja 2013 at 11:11 #

          W 2 Tajemnicy Poliglotów, w 8 dniowym kursie mailowym, jedna z wiadomości dotyczy nauki gramatyki poprzez odczuwanie. Na chwilę obecną nie znam skuteczniejszego sposobu nauki gramatyki.

  13. Aleksandra 30 maja 2013 at 20:32 #

    Witam,
    Metoda wydaje się być ciekawa. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Czy udało się Panu dojść do takiej wprawy w tworzeniu uczuć dla każdego słówka, by móc zapamiętać wyrazy abstrakcyjne? Chodzi mi o bardziej zaawansowany etap uczenia się języka, kiedy to musimy zapamiętać np. słowa: zaawansowany, przytaczać, komitet, abstrahować, abstrakcja, zdezorientowany, dodawać, ale też takie przyimki jak przy, nad, pod, od, do, przysłowia itp. Są to słówka nie odnoszące się do jednego, konkretnego przedmiotu, więc by je zapamiętać drogą inną niż mechanicznym powtarzaniem, trzeba stworzyć scenkę w głowie – lecz czy nie jest to już technika skojarzeń? Nawiasem mówiąc, próbowałam uczyć się techniką skojarzeń i naprawdę nie jest to łatwe – chyba dlatego, że nasz umysł jest zbyt leniwy, bo przez całą edukację nauczony został myśleć w sposób bardzo schematyczny. (szkoła :(…) Jak na razie brakuje mi silnej woli by rozwijać wyobraźnię :) (brzmi strasznie, ale tak jest…)
    Pozdrawiam!

  14. maciek 31 maja 2013 at 20:37 #

    A czy po nauce tą metodą będę potrafił np. przetłumaczyć tekst napisany w języku obcym na język polski? Nie mogę sobie wyobrazić jak języki mają mi się nie mieszać. Czy muszę do każdego języka którego się uczę dobierać inne uczucia do tych samych słów? Dopiero zaczynam naukę i mam nadzieję, że wszystko się z czasem rozjaśni.
    Język angielski znam na poziomie średnio zaawansowanym. Za granicą dogadywałem się bez większych problemów, ale uciąć sobie z kimś luźną pogawędkę po angielsku jest dla mnie dość trudne. Często brakuje mi konkretnego słowa i nie mogę znaleźć synonimu. Czy mam zaczynać naukę angielskiego od podstaw tak jak będę uczył się hiszpańskiego, którego naukę dopiero zaczynam. Czy sieć uczuć w tych dwóch językach może być identyczna? To znaczy czy mogą na tych samych miejscach być wyrazy o tym samym znaczeniu, tyle że w innym języku?

    • Piotr Mart 31 maja 2013 at 20:46 #

      Sieć Uczuć to według założeń metody 5S jest jęzkiem. Słowa są tylko dodatkiem do uczuć, które będziesz wyrażać. By języki Ci sie nie myliły i byś umiał swobodnie je zmieniać Sieci Uczuć muszą być choć odrobinę różne. To nie oznacza, że krowa po niemiecku ma mieć kolor fioletowy, chodzi o to, by się czymś rózniła np. to że widujesz ją na tle innego krajobrazu. Naukę angielskiego może nie zaczynasz od podstaw, ale musisz tym słowom, które już znasz i zapewne nieświadomie tłumaczysz nadać nowe, nieco różne uczucia. Wtedy nauka kolejnego języka będzie miała sens, bo nie wymienisz uczuć, ale stworzysz nowe dla nowych słów. Nie Sieć Uczuć nie może być identyczna, zawsze musi się różnić, chociaż odrobinę. Inaczej, gdy będą to te same uczucia dla różnych słów, zapamiętasz tylko te najintensywniejsze połączenie, a resztę słów zapomnisz.

      • maciek 31 maja 2013 at 20:53 #

        Dziękuję
        A czy możliwe jest, że niektóre słowa czy wyrażenia z języka angielskiego po 9 latach nauki w szkole metodą „szkolną” czyli (chyba) tłumaczeniową już potrafię poczuć. Może nie świadomie się tego nauczyłem. Bo mam wrażenie, że dość sporo podstawowych zwrotów już w myślach nie tłumaczę, tylko po prostu słysząc zdanie wiem co ktoś powiedział.

        • Piotr Mart 31 maja 2013 at 20:59 #

          Jak najbardziej… Szczególnie dotyczy to języka angielskiego. Rzecz w tym, by robić to od samego początku i świadomie. W przypadku nauki innych języków niż angielski, to już jest trudniejsze do osiągnięcia.

  15. anka 31 maja 2013 at 21:51 #

    Mnie rowniez, tak jak Aleksandre- interesuje- jak odczuwac, przez nia podane przykladowe slowa , przyimki i wyrazy abstrakcyjne. Prosze o jakas wskazowke.Bo moze przeoczyl Pan ten post.W kazdym razie, metoda bardzo interesujaca i coraz czesciej lapie sie na tym, ze coraz wiecej odczuwam,a mniej tlumacze:) Pozdrawiam.

    • Piotr Mart 1 czerwca 2013 at 12:16 #

      Jeden z kolejnych wpisów będzie dotyczył odczuwania abstrakcyjnych słów, przyimków, zaimków itd.

      • Krystyna 4 lipca 2013 at 16:16 #

        Panie Piotrze,

        Wlasnie zaczelam zaznajamiac sie z Pana metoda uczenia sie/nauczania jezyka obcego.
        Jestem nauczycielem jezyka polskiego w USA juz od ponad 30 lat.
        Pana metoda wydaje mi sie niezwykle interesujaca. Jeszcze nie przeczytalam wszystkiego, ale juz widze tu ogromny potencjal.

        Mam pytanie, takie jak „anka” . Wyrazy abstrakcyjne. Np. wprowadzic reforme. Czy Pan moze mi wskazac droge?

        Serdecznie pozdrawiam z Waszyngtonu,

        Krystyna

        • Piotr Mart 4 lipca 2013 at 21:20 #

          Pani Krystyno to jest bardzo proste. Działa to na takiej samej zasadzie jak np. przymiotnik brzydki. By zrozumieć tego typu słowo musimy odwołać się do czegoś bardziej fizycznego.

  16. miko 31 maja 2013 at 22:04 #

    Witam,
    ucząc sie angielskich słówek( nieznane mi słówko wpisuję w słowniku angielskimhttp://www.macmillandictionary.com/) jakoś samoistnie nasuwają mi sie polskie odpowiedniki ( kiedy zaczynam rozumieć dane słowo, od razu nasuwa mi sie słowo polskie). Nie wiem czy to powinno tak działać? Tez może Pan tak ma?
    Pozdrawiam

    • Piotr Mart 1 czerwca 2013 at 12:10 #

      To zanika w momencie, gdy masz inne uczucia dla tych słów angielskich. W moim przypadku zajęło mi to około 4 tygodnie zanim przestałem w myślach tłumaczyć słowa.

  17. justyna 4 czerwca 2013 at 21:44 #

    Witam. Bardzo bym chciala nauczyc sie jezyka angielskiego ale naleze do ludzi ktorym to przychodzi bardzo ciezko. Napisz mi prosze jak beda wygladaly lekcje. Dzieki

  18. Ewa 5 października 2013 at 08:19 #

    Witam. Uczę się angielskiego od dwóch lat metodą tradycyjną choć podświadomie (czy może nawet świadomie) wplatałam uczucia i wyobrażenia związane z tym czego chcę się nauczyć dzięki czemu nauka jest dla mnie przyjemnością i idzie mi całkiem nieźle. Niestety jednak sporo słówek zapomniałam, których uczyłam się na początku. szczególnie jeśli chodzi o te trudniejsze, abstrakcyjne, czy czasowniki frazowe. W takim razie mam pytanie, czy w tej sytuacji powinnam uczyć się wszystkiego od nowa wg. Pańskiej metody czy też mogłabym kontynuować naukę od poziomu na którym jestem?

    Pozdrawiam!

    • Piotr Mart 5 października 2013 at 13:45 #

      Ewo, możesz kontynuować od poziomu na którym jesteś. Od czasu 2 Tajemnicy Poliglotów w metodzie 5S nie chodzi tylko o same uczucia. To jest wciąż za mało ze względu na ten problem, który opisałaś. Gdy tylko odczuwasz język, to wciąż zapominasz i bardzo wiele ze słów zamieniasz: starsze na nowsze, z jednego języka na drugi. Dzieje się tak ponieważ zależne to jest od naszej koncentracji. Przykładowo, jeśli masz słowo jabłko i uczucia z nim powiązane, to jeśli te same uczucia przekażesz na słowo apple to z czasem zapomnisz jak nazywa się ten owoc w języku polskim. Dla słowa apple musisz zdobyć nowe uczucia, różne od uczuć, które masz dla słowa jabłko. To przypomina nazwy różnych odmian jabłek w języku ojczystym. Pamiętamy rózne nazwy odmian jabłek ponieważ do każdego mamy różne uczucia. Oczywiście nie oznacza to, że musisz koniecznie wyjechać do Anglii by zdobyć różne uczucia dla słowa apple. Wystarczy, że przebywając w Polsce zwrócisz większą uwagę na jabłka, a to co dostrzeżesz połączysz ze słowem apple. Tak to działa. Jeśli podchodzisz prawidłowo to sam proces nauki może nieustannie stymulować rozwój Twojej koncentracji. Oto prosty przykład: mając słowo apple przypomnij sobie jakie było ostatnie jabłko, które widziałaś. Przypomnij sobie smak tego jablka, jeśli je jadłaś. Gdy tak zrobisz następnym razem zwrócisz uwagę na jabła właśnie za sprawą nowego słowa – apple.

Dodaj komentarz