Jak czytać w języku obcym by miało to sens?

 

 

 

 

 

 

 

Chcesz poznać zasady czytania w języku angielskim? Chcesz wiedzieć, jak czytać po angielsku, by sposób ten dawał Ci wymierne korzyści? Przeczytać te kilka ważnych wskazówek, które dla Ciebie przygotowaliśmy:

  1. Po pierwsze nie staraj się wypowiadać angielskich słów w myślach. To nie tylko spowalnia szybkość czytania, ale też i nie pogłębia znajomości angielskiego. Jeśli nie znasz wymowy danego słowa, poczekaj aż je usłyszysz.
  2. Zamiast zastanawiać się nad tym, jak dane słowo się wymawia i tracić czas, który pozwoliłby Ci lepiej opanować język angielski, rób inaczej – postaraj się przypomnieć sobie, gdzie widziałeś daną rzecz, czynność, zjawisko czy osobę, gdy widzisz angielskie słowa. Np. gdy widzisz słówko child, przypomnij sobie, gdzie widziałeś dziecko, jak ono wyglądało, jakiej było płci, jak było ubrane itd.
  3. Ten sposób czytania, choć początkowo, gdy uczysz się czytać tym sposobem, może być powolny, to gdy przyzwyczaisz swój umysł, będziesz rozumiał słowa bez wypowiadania ich i bez ich tłumaczenia w myślach, wyłączenie dzięki uczuciom, co będzie o wiele szybsze niż sposoby czytania, które do tej pory poznałeś.
  4. Co więcej, jak nauczysz się czytać w ten sposób, to także lepiej będziesz rozumiał język na żywo, ponieważ Twoja uwaga zawsze będzie padać na słowa do których masz uczucia, które rozumiesz, co sprawi, że niezależnie, jak skomplikowany byłby język, jakim ktoś się będzie posługiwał, Twoja uwaga i tak zawsze padnie na słowa, które rozumiesz.
  5. Pobierz 3 darmowe lekcje angielskiego Metodą 5S i przekonaj się, jak możesz uczyć się czytać szybkim sposobem, gdy słów nie próbujesz wymawiać w myślach, a rozumiesz teksty za pomocą uczuć. Spytaj też naszych konsultantów o naukę czytania za pomocą uczuć.

Pobierz darmowy fragment kursu języka angielskiego metodą 5s (pdf+lektorzy) korzystając z pól poniższego formularza:


Imię: *
Email: *

Więcej o Piotr Mart

Od blisko ośmiu lat zajmuje się wszystkim tym co dotyczy zrozumienia umysłu. Autor bestsellerowego poradnika „Mężczyzna od A do Z”. Stworzył teorię pod nazwą Rewolucyjny Związek, która dotyczy podziału różnych typów osobowości na podstawie aktywności półkul mózgowych, która dzisiaj daje szanse na pełne dopasowanie w związku i zrozumienie swoich możliwości i ograniczeń przy wyborze właściwego zajęcia, zawodu.

Jeden Komentarz na

  1. Dominik 29 kwietnia 2013 at 15:16 #

    Witam.

    Zapisałem się na Twój kurs, ponieważ od dawna szukałem sposobu na szybką i bezstresową naukę języka angielskiego. Ale przejdźmy do sedna:

    Zacząłem tworzyć sieć uczuć: Na środku kartki znajduje się słowo „I” a od tego słowa odprowadziłem słowo Young —> Child—->Toy—>Play—-> Game—>Television—>Movie
    W innej strukturze odprowadziłem słowo Man —> Model —> Handsome —> Beauty —> Amazing —> Miracle

    Dwa pytania do Ciebie Piotrze:
    1. Jak wiele ma być wyrazów, które są połączone ze sobą w Sieci Uczuć?
    2. Nie wiem jak inni ludzie, ale ja na początku mam straszne problem, żeby nadać tym słowom uczucia … Czuje się trochę zniechęcony tym. Czy to jest normalne?

    Pozdrawiam,
    Dominik

    • Piotr Mart 29 kwietnia 2013 at 15:18 #

      Wykorzystaj w tym celu 2 Tajemnicę Poliglotów. Wyrazy, które wpisałeś na kartce na końcu znajdź w wyszukiwarce grafiki, następnie na zdjęciu odszukaj szczegóły i te szczegóły znowu nazwij w obcym języku.

      • Dominik 29 kwietnia 2013 at 21:09 #

        Dzięki za info.

        Jak wiadomo za pomocą sieci uczuć możemy nauczyć się różnych pojedynczych słówek np. dog, cat, home itd.

        A co z bardziej rozbudowanymi słówkami, które zmieniają znaczenie?
        Załóżmy, że „get” po angielsku znaczy „dostać” – Natomiast słówko „Get on” znaczy już coś innego, bo „wsiadać”.

        W jaki sposób uczyć się tego typu słówek za pomocą uczuć?

        • Piotr Mart 30 kwietnia 2013 at 07:31 #

          Zapisz wyrażenie „get on” na siatce uczuć. Na końcu znajdź je w grafice google.

          • ucząca się metodą 5S 30 kwietnia 2013 at 09:11 #

            Wydaje się,że chyba trzeba wpisywać całe frazy, np. na „get on” grafika nie reaguje ale do „get on my horse”, „get on the bus” itp. dopasowuje obrazy.

          • Piotr Mart 30 kwietnia 2013 at 09:18 #

            Tak, zgadza się. Czasami można wpisać całe zdanie, jeśli jeden wyraz nic nam nie mówi. Czasami jeden wyraz jest zarezerwowany dla jakiegoś zespołu np. feel. Wtedy można wpisać np. feel free i wyniki są już lepsze.

  2. Monika 30 kwietnia 2013 at 15:02 #

    Witam. Byłam ostatnio na Pana szkoleniach w Łodzi i myślę, że zajęcia te bardzo pomogły mi w jeszcze efektywniejszej nauce języków. Uważam jednak, że czytanie ma sens.. Nawet od samych początków nauki. Hiszpańskiego właśnie w ten sposób się uczyłam. Czytałam np. jakiś artykuł z myślą o tym, żeby być płynnym w czytaniu a nie zastanawiać się co jakiś czas jak jakieś słowo wypowiedzieć. W ten sposób podświadomie zapamiętywałam jakieś wyrazy,a czasem większe części artykułu, które z początku nie wiedziałam co znaczą, ale po sprawdzeniu w słowniku od razu już zapamiętywałam.

    • Piotr Mart 30 kwietnia 2013 at 16:53 #

      Oczywiście, że czytanie w języku obcym ma sens. Ważne jest jednak jak to robisz. Możesz to robić w taki sposób, że będziesz aktywizować jedynie pamięć krótkoterminową. Wtedy wszystko z czasem zapomnisz. Możesz też czytać angażując pamięć długoterminową.

      • Tomek 1 maja 2013 at 06:21 #

        Osobiscie zauwazylem, ze czytanie w jezyku obcym najlepiej sie dla mnie sprawdza, kiedy koncentruje sie na czyms innym niz czytanie samo w sobie. Idealnie nadaja sie do tego poradniki. Np. ostatnio czytalem ‚Storytelling en una semana’ i najwazniejszym dla mnie bylo przyswojenie nowej kompetencji w postaci opowiadania historii. I przy okazji odhaczone mialem 2 w 1, bo dawalo to tez rozwoj kilku kompetencji na raz :-)

        • Piotr Mart 1 maja 2013 at 15:22 #

          Tomku własnie o tym jest ten wpis. Chodzi o to, by w trakcie czytania przenosić do Stefy Uczuć wszystko co wcześniej dostrzegliśmy za pomocą wszystkich zmysłów. Jesli czytamy w języku obcym dla samego czytania, to zwyczajnie tracimy czas. Zwróć uwagę, że nawet gdy czytamy, by czegoś się nauczyć, to i tak musimy to w jakiś sposób poczuć, wyobrazić sobie. Wtedy to jednak jest inny proces…

    • maryla 2 maja 2013 at 12:43 #

      Tak Monika też masz rację.Wystarczy się osłuchać w danym języku i to powoduje, że szybciej on nam się przyswaja.Nic nie musimy robić na siłę.Nie wolno i nie ma sensu. Wymowa też jest ważna .Potem można to sobie przetłumaczyć.Czyli jakby trochę uczenie się na raty.I tak są zawsze wyrazy, które szybciej się przyswajają a inne dużo dłużej. Oczywiście,że do tego co robimy musimy mieć pozytywne uczucie.Jeżeli czegoś nie lubimy, nie ma sensu za to się w ogóle brać.Uczymy się języka, bo go powiedzmy sobie kochamy, jesteśmy jego ciekawi i im więcej go umiemy,tym nam jest łatwiej go opanowywać ..Zabieram się teraz za następny język tak jak proponuje Piotr. Proponuje mówić,mówić i mówić w obcym języku nawet do siebie,do lustra,czy z innymi Polakami, którzy się tego języka uczą.. Za granicą jest oczywiście dużo łatwiej..ale też trzeba chcieć!!!! I robić w tym kierunku sporo!!!

  3. asia 30 kwietnia 2013 at 18:08 #

    Ile słówek dziennie uczyć się, by zostały zapamiętane raz na zawsze? Tzn ile jesteśmy w stanie przyswoić, aby nie przesadzić?
    Bo od razu całego słownika sie chyba nie da?;)
    Pozdrawiam i dzięki za ciekawe metody!!

    • Piotr Mart 1 maja 2013 at 17:45 #

      Asiu, jeśli zadbasz, by każde nowe słowo miało różne uczucia od tego co znasz w języku ojczystym to nie bedzie jakieś konkretnej, dziennej granicy. Zapamiętasz tylko te słowa do których zdobędziesz różne uczucia. Jeśli uczucia bedą identyczne lub podobne, wszystko z czasem zapomnisz.

  4. julianna 1 maja 2013 at 04:29 #

    interesuje mnie jezyk norweski ..Czy jego tez sie uczy w toki sam sposob

    • Magdalena 23 maja 2013 at 17:14 #

      Też mam zamiar nauczyć się norweskiego tą metodą a dodatkowo również angielskiego-jednocześnie.Podoba mi się metoda jaką uczy się dziecko-tylko dziecko naturalnie uczy się konsekwentnie-może potrzeba metodą uczuć wykształcić w sobie konsekwencję i wiarę w siebie do nauki że się uda?

  5. Basia 1 maja 2013 at 07:52 #

    Dzień dobry.Pana materiały z kursu Metoda 5S bardzo mi pomogły .
    Basia

    • Piotr Mart 1 maja 2013 at 15:18 #

      Cieszę się Basiu. Dzisiaj pracuję nad tym by oszczędzać sekundy i by zapominanie praktycznie zminimalizować do zera.

  6. Elżbieta 1 maja 2013 at 08:09 #

    Uważam że metoda 5S jest bardzo dobra,chociaż wymaga bardzo dużo pracy i zaangażowania,ja uczę się j.niemieckiego i nie było jeszcze ani jednego przykładu w tym języku,ale to mi specjalnie nie koliduje z językiem który się uczę.Czytam książki,oglądam programy telewizyjne,natomiast nie mam czasu na wycieczki po sklepach aby dotykać i wąchać owoce (to jest bez sensu uznano by mnie za psychiczną) spacery do lasu również odpadają,więc porównuję to co widzę w swoim otoczeniu i to również daje efekty jeszcze nie wielkie,ale daje.Ze swej strony gorąco polecam metodę 5S jestem już zaawansowaną emerytką,ale aktywną i nie dlatego że pracuję za granicą chcę się nauczyć tego języka,ale dla samej siebie,to jest moje mocne postanowienie i za wszelką cenę dokonam tego!!!!!
    Pozdrawiam pana Piotra i wszystkich którzy są przekonani do tej metody:-))

    • georg 2 maja 2013 at 10:50 #

      No właśnie pani Elżbieta ma rację niema żadnych przykładów w języku Niemieckim a tego języka się uczę mimo podeszłego wieku.

      • Piotr Mart 2 maja 2013 at 11:28 #

        Jeśli to problem to mogę zamieścić konkretne przykłady w języku niemieckim. Ważne tutaj są zasady, które można zaadoptować do właściwie dowolnego języka.

  7. Dave 1 maja 2013 at 10:18 #

    Ależ to nieprawda, sam jestem poliglotą, nauczyłem się już kilku języków i czytanie było zawsze jedną z głównych metod mojej nauki. To nie prawda, że zapomnisz co czytałeś, jeśli będziesz czytać codziennie, to to co wejdzie do pamięci krótkotrwałej pozostawi za każdym razem delikatny ślad w pamięci. Pozornie to zapominasz, ale czytając tekst kolejnym razem ten ślad jeszcze się pogłębia i za którymś razem utrwala się wreszcie w pamięci trwałej. Można słowa podkreślać, może to oczywiście pomóc. Oba założenia na początku tekstu są więc błędne. 1. Powtórki są użyteczne bo powodują pogłębianie śladu pozostawianego w pamięci. Samo zapominanie i przypominanie jest częścią procesu nauki. 2. Często napotykane słowa przenoszą się w końcu do pamięci trwałej. Pozdrawiam

    • Piotr Mart 1 maja 2013 at 14:51 #

      Dave chyba nie przeczytałeś do końca. Jeśli coś wchodziłoby do pamięci krótkotrwałej i pozostawiało tam najmniejszy ślad, to byłbyś w stanie sobie przypomnieć swój poprzedni numer telefonu.

      • Dave 1 maja 2013 at 17:03 #

        To nie jest takie proste, nie zapominaj o kontekscie w ktorym uczysz sie slow czytajac. To wlasnie kontekst ulatwia ich zapamietanie. Dawny numer telefonu nie jest otoczony kontekstem i dlatego go nie pamietasz. Przeczytalem do konca jednak postawiles dwa stwierdzenia na poczatku, ktore sa falszywe.

      • Eugeniusz 13 września 2013 at 19:13 #

        Ma 65 lat, uczę się hiszpańskiego, zdaję sobie sprawę że pamięć krótkotrwała u mnie już nie działa, ale nie wiem również jak zbudować słownik dla paru tysięcy obrazków?
        Niemiecki, kiedyś umiałem ale nie uzywałem go i efekt gotowy.

        Pozdrawiam

        • Piotr Mart 14 września 2013 at 08:03 #

          Pyta Pan o 2 Tajemnicę Poliglotów. NIe potrzeba budować słownika dla całego słownictwa. 2 Tajemnica przydaje się tam, gdzie nie mamy możliwości zdobycia uczuć w inny sposób. Szczególnie przydatne to jest w przypadku: liczebników, dni tygodnia, nazw miesięcy, słownictwa specjalistycznego, słownictwa abstrakcyjnego.

    • ucząca się metoda 5S 1 maja 2013 at 16:16 #

      Dave, nie uświadamiasz sobie procesu jaki zachodzi gdy przenosisz słowa do pamięci długotrwałej. Powtórki tu nie odgrywają roli ale fakt ,że międzyczasie pomiędzy powtórkami nieświadomie nadajesz słowom uczucia a myślisz, że to dzięki powtórkom. Tak więc Pan Piotr ma rację. Po drugie czytanie ma sens jeśli wiesz o czym czytasz.

      • Dave 1 maja 2013 at 17:10 #

        Nauczylem sie czterech jezykow (poza ojczystym) i dlatego mam jakies pojecie. Najwazniejsze jest czytanie tego co sie lubi czytac, co jest interesujace dla ciebie. Wystarczy znac czesc slow a znaczenia reszty mozna sie domyslic z kontekstu, korzystajac dodatkowo ze slownika. Powtarzam, nie jestem teoretykiem tylko doswiadczonym praktykiem. Dlatego tak zszokowalo mnie twierdzenie, ze czytanie i powtorki sa zle.

        • Piotr Mart 1 maja 2013 at 17:53 #

          Dave, tutaj podam prosty przykład. Poznajesz Asię. Asia ma pieprzyk na prawym policzku, zielone oczy, srebrne kolczyki, trzy piegi na lewym policzku. Tak zapamiętujesz jej imię korzystając z pamięci długoterminowej. Możesz też to zignorowac i zacząć powtarzać jej imię. Dzieki powtórkom zapamiętasz jej imie pamięcią krótkotrwałą. Problem jest jednak wtedy, gdy poznasz kolejną dziewczyne o imieniu Asia i kolejną, i kolejną. Wtedy powtórki stają się bezużyteczne. Sposób, który Ci proponuję to ten, kiedy skupiasz się na różnicach. Sposób, który Ci odradzam to ten, kiedy skupiasz się na powtórkach. Czy teraz jest prościej zrozumieć?

          • Dave 1 maja 2013 at 18:17 #

            Stary, ale nie musisz mi tego tak tlumaczyc, ja doskonale rozumiem twoja metode. Nauczenie sie kilku jezykow wymagalo ode mnie nauczenia sie tez kilku sztuczek z zakresu mnemoniki na ktorej sie opiera twoja metoda. Caly czas odnosze sie wylacznie do dwoch falszywych zalozen na poczatku wpisu powyzej :)

      • Piotr Mart 1 maja 2013 at 17:41 #

        Dokładnie. Czytanie w języku obcym ma tylko wtedy sens, gdy wiemy co czytamy. Teraz bardzo ważne pytanie: dzięki czemu wiemy co czytamy?

        • Dave 1 maja 2013 at 18:11 #

          Bez podstawowej bazy slow nie mozna „zlapac” kontekstu, dlatego nauczenie sie tych kilkuset slow jakakolwiek metoda jest niezbedne. Moze to byc metoda 5S, jesli ktos ma ochote :) Nie twierdze, ze pomaganie sobie w zapamietywaniu za pomoca emocji nie jest skuteczne. Wszystko co pomaga jest okej. Twierdze tylko, ze czytanie i powtarzanie jest wazne i ma sens. Nawet powtarzanie tego samego tekstu 2-3 razy pomaga pozostawic jakis slad w pamieci. Steve Kaufman (lingq.com) zna okolo 10 jezykow i stosowal do tego czytanie w polaczeniu z rownoleglym sluchaniem czytanego tekstu. Powtarzanie tez. Tak czy siak porzadne nauczenie sie jezyka to dlugodystansowe zajecie i nie ma drogi na skroty. Tysiac godzin wzwyz to minimum, zeby moc powiedziec ze znasz jezyk. No chyba ze ktos chce nauczyc sie tylko kilkuset slow i dukac :)

  8. Czesław 1 maja 2013 at 11:14 #

    Witam,
    Nie chcę się wypowiadać na temat metody „siatki uczuć”, bo jej nie sprawdziłem. Natomiast chciałbym ustosunkować się do zasady, że powtórne czytanie jest bezużyteczne… Brzmi to dość absurdalnie, bo jest niezgodne z praktyką i (być może) z naukowymi podstawami uczenia się. Przecież człowiek bardzo wiele uczy się (w szkole, na studiach, w życiu codziennym) właśnie przez czytanie. Zgoda, że w czytaniu po raz pierwszy (jak i w każdym innym akcie poznawczym) angażowana jest pamięć krótkoterminowa. Ale to właśnie powtórki powodują, że zapamiętywany materiał utrwala się, a więc pamięć krótkotrwała przechodzi stopniowo w długotrwałą. Na tym polega uczenie się .. „Repetitio est mater studiorum” (z góry przepraszam za ewentualny błąd – nie mam wykształcenia klasycznego). Jest to prawda utrwalona i jeśli ktoś próbuje jej zaprzeczać, to budzi nieufność do prezentowanej przez siebie metody uczenia się, choćby skądinąd miała ona swoje inne zalety.
    Pozdrawiam
    Czesław G.

    • Piotr Mart 1 maja 2013 at 14:46 #

      Nie ma czegoś takiego, by pamięć krótkotrwała przechodziła w długotrwałą. Czytanie oczywiście ma sens, ale tylko wtedy, gdy przenoszę uczucia lub je odświeżam. Nie ma sensu powtórne czytanie dla samego czytania.

    • Piotr Mart 1 maja 2013 at 15:12 #

      Czesławie najpierw spróbuj, dopiero wypowiedz się. Wpis jest podyktowany praktyką i tysiącami godzin analiz. Nie interesuje mnie to co opracowali naukowcy jeśli to w praktyce nie sprawdza się.

  9. Rico 1 maja 2013 at 22:01 #

    Piotrze – pytanie.
    Tworząc katalog na zdjęcia i zapisując je w nim trzeba je nazwać. Czy powinienem według tej metody nazywać obrazki słowem kluczem (np obrazek miedzianej monety „copper”) czy zostawić oryginalną nazwę i próbować sobie przypominać słówko za każdym razem gdy spojrzę?

    • Piotr Mart 2 maja 2013 at 07:32 #

      Rico, ja zapisuję i to pomaga, a na pewno nie szkodzi. Nie powinieneś usilnie starać się przypomnieć za każdym razem słówko, gdy spojrzysz bo nie zawsze dasz radę. Łatwiej jest, gdy widzisz ten wyraz w tekście niż, gdy chcesz przypomnieć sobie z pamięci. Pamiętaj, by unikać powtórek dla samych powtórek.

  10. andrzej 2 maja 2013 at 23:09 #

    Jak czytać po angielsku skoro dopiero zaczynam się go uczyć, a pisownia różni się zdecydowanie od wymowy.

  11. Henryk 3 maja 2013 at 17:10 #

    Nie chce brac udzialu w tym sporze ale moje spostrzezenia sa takie, nie dotyczy to scisle nauki jezyka ale pamieci pamietam doskonale wierszyki szkolne ktorych musielismy sie uczyc na pamiec ale tylko te ktore wywolywaly silne emocje a te nie lubiane lub nie rozumiane wowczas ulecialy z pamieci .Wiec moj wniosek jest taki ze pamiec dlugotrwala jest silnie zwiazana z uczuciami to prawda ze uczucia sa fundamentem zapamietanych slow i zdan.Jeszcze jedno spostrzezenie moj rodzice ktorzy spedzili dlugie lata w niewoli hitlerowskiej nauczyli sie jezyka niemieckiego nie dysponujac slownikiem ani pomoca czlowieka znajacego obydwa jezyki ale mieli bardzo silna motywacje mianowicie aby przezyc musieli rozumiec swojch przesladowcow.

  12. Wojtek 5 maja 2013 at 21:22 #

    Teraz wiem dlaczego czytam, czytam i czytam a potem zapominam i przypominam sobie przez mgłę. Spróbuje tego chwytu aczkolwiek jest chyba czasochłonny. Ale spróbuje , serio! Niestety dzieci też uczą się przez jakis czas. I moje trzy grosze: najbardziej zadziwiła mnie para mormonów z Saint Lake City płynnie mówiąca po polsku. Po pół roku gadania w Polsce, zaczepiania na ulicy, powtarzania tego co usłyszały, powtarzanie rano czy wieczorem dało bardzo dobre rezultaty. Zazdroszczę. Teraz zafundowałem sobie zastrzyk 40h Callana. Tylko powtarzanie, tylko gadanie. 2 godziny w piątek po pracy i 2 godziny rano w sobotę. Otwiera mi się coś w mózgu co ma połączenie z językiem ;-) (tongue).

    • Piotr Mart 6 maja 2013 at 09:35 #

      Nie jest to sposób bardziej czasochłonny niż ten, gdy tylko czytasz dla czytania. W tym wypadku dopiero tracisz czas, bo niewielki daje to efekt. Tutaj, gdy czytasz, uczucia, które zdobyłeś ze zdjęć (ale nie tylko) przenosisz do wyobraźni. Dzięki temu pogłebiasz odczuwanie języka obcego.

  13. Paweł 8 maja 2013 at 21:10 #

    zapisałem się na kurs j.hiszpanskiego do mpiku. Czy oni mają dobre metody? /Poznań/

    • Piotr Mart 9 maja 2013 at 09:49 #

      Najwięcej wyniesiesz, gdy sam będziesz uczył się odczuwać język. Wtedy metoda nie jest tak istotna. Oczywiście jest ważna, ale jeśli będziesz czuł to co mówi lektor, to dasz radę. Jeśli będziesz tylko skupiał się na słówkach, to z czasem wszystko zapomnisz ponieważ same słowa pamiętamy pamięcią krótkotrwałą.

  14. Wiktor 10 maja 2013 at 13:13 #

    Ja mam taki problem: Znajduję sobie jakiś tekst po portugalsku oraz słowa w nim które rozumiem. Potem wpisuję w google słowa, których nie rozumiem i… niespodzianka. Nie jestem w stanie wywnioskować z obrazków co dane słowo znaczy. Gdyby to były zdania typu „idzie jabłko do arbuza” to wszystkie słowa będą trafnie znalezione i łatwo je rozpoznać. Niestety w normalnej mowie jest mnóstwo słów, które nie znaczą czegoś tak konkretnego by można się było tego domyślić po obrazkach…. Co wtedy? Jakie obrazki mam zapisywać? Jakie uczucia mam przypisywać skoro nie mam zielonego pojęcia jakie powinny być… Przykładem niech będzie zdanie „Eu sou assim”. Znaczenie dwóch pierwszych słów jest mi doskonale znane. Trzecie słyszałem wielokrotnie i nawet pamiętałem kiedyś jego znaczenie. W tej chwili nie jestem w stanie go sobie przypomnieć. Konia z rzędem temu kto mi powie na podstawie obrazków google co oznacza to zdanie lub nawet samo trzecie słowo…

    Tak jest niestety w większości przypadków. Zdecydowanej większości…

  15. Piotr Mart 10 maja 2013 at 13:19 #

    Wiktorze,

    Staraj się raczej szukać te słowa, które znasz w pierwszej kolejności. Dopiero na końcu wpisz te, których nie znasz. Jeśli słowo jest dwuznaczne, najprawdopodobniej jest abstrakcyjne. Mimo to wybierz jakiś obraz i odszukaj na nim szczegóły.

  16. Wiktor 10 maja 2013 at 13:23 #

    Czy obraz ten mam zapisać pod nazwą słowa którego szukałem?
    Czy przypisywać mu jakieś uczucia (np: słowa obok które znam i rozumiem) czy jedynie szukać szczegółów?

  17. Piotr Mart 10 maja 2013 at 13:30 #

    Ja na początku dbałem o to, by zapisać zdjęcie pod tym samym słowem. Teraz już o to nie dbam. Ważne jest to byś te szczegóły z tego zdjęcia użył do budowania Sieci Uczuć dla danego języka. Tj. wtedy, gdy myślisz o jednym zdjęciu, a następnie przenosisz się do innego, gdzie było coś podobnego; np.: kolor, dziecko, samochód, pora dnia, osoba itd. W tym momencie nie powinieneś nawet zabiegać o to by w myślach przypominać sobie slowa. To ma być podróż po odczuciach, które bedą przypisane tylko do tego języka. W przyszłości, gdy usłyszysz słowo assim to automatycznie Twój umysł odwoła się do wielu uczuć, by zrozumieć to słowo. Oczywiście będą to uczucia przypisane do tego języka.

  18. Piotr Mart 10 maja 2013 at 13:37 #

    Natomiast szczegóły Ci są potrzebne po to by odnaleźć różnice. To raz. Dwa, by rozwijać Twoją koncentrację. Trzy by rozwiajć Twoją wyobraźnie, gdy przypominasz sobie te szczegóły.. Jeśli odnajdziesz coś róznego od tego co już znasz, wtedy to zapamiętasz. Dlatego w taki sposób.

  19. Wiktor 10 maja 2013 at 13:41 #

    Czyli jeśli dobrze zrozumiałem – jeśli w tekście występuje słowo livros, które rozumiem to szukam sobie zdjęcia z książkami i skupiam się na szczegółach. Potem wpisuję słowo comigo, które stoi obok, a którego nie rozumiem i szukam obrazka na którym znajdują się podobne szczegóły co na pierwszym obrazku?

    Mam też problem z przypisaniem innych uczuć do obcego języka w stosunku do uczuć, które znam ze swojego języka. Jak widzę książki to wyobrażam sobie zapach, kolor, wygląd druku itp powtarzając słowo livros – ale to już znam z języka polskiego…

    • Piotr Mart 11 maja 2013 at 18:54 #

      Nie wiem czy tak się da by na kolejnym zdjęciu znaleźć coś z poprzedniego. Sądzę, że to byłoby dość trudne, ale mógłbyś coś podobnego osiągnąć wpisując np. najpierw pies, następnie np. pies i kot.

      Jeśli chodzi o różne uczucia to zawsze skupiasz się na różnicach, a nie na podobieństwach. Zatem jeśli smak jest ten sam czy podobny zapach to szukasz czegoś różnego np. wygląd danej książki.

  20. Helena 14 maja 2013 at 21:15 #

    Panie Piotrze, metoda 5s jest interesujaca, mysle, ze moge sprobowac. Chce tylko zwrocic pana uwage na fakt, ze w internecie pojawila sie metoda ROSETTY STONE. Moze to pana zainteresuje.
    Pozdrawiam serdecznie.

  21. Magdalena 15 maja 2013 at 16:54 #

    W jednym z Twoich artykułów czytamy, że naukę pisowni zostawiamy na koniec. Kiedy jest odpowiedni moment na naukę czytania w obcym języku? Czy poznanie zasad czytania symboli w języku obcym ma sens? Denerwuje mnie brak umiejętności czytania, gdy spaceruję ulicami, mieszkając za granicą. Chodzi mi konkretnie o francuski (na początku czytanie to kosmos :) ). Na razie opanowuje słówka ze słuchu, choć jestem 100% wzrokowcem, w obawie, że uczucia powiążę z symbolami a nie z melodią. Chciałabym prowadzić zeszyt siatki uczuć i fiszki proponowane przez Ciebie, ale to związane jest z pisaniem i czytaniem. Jak to pogodzić? Nasuwa się mi wniosek, że melodię, pisanie i czytanie uczymy się jednocześnie…Wyjaśnij proszę :)

    • Piotr Mart 16 maja 2013 at 08:11 #

      Oczywiście, że możesz uczyć się zasad pisowni, ale po to by przede wszystkim czytać. Chodzi mi o to byś nie uczyła się pisać w obcym języku poprzez tłumaczenie, bo większość tak robi, a w ten sposób wszystko zapomnisz, gdy przestaniesz pisać. Zatem możesz pisać np. słowa na siatce uczuć. To czego nie powinnaś robić to przepisywać zdania czy słowa dla samego ich przepisywania.

  22. Magdalena 23 maja 2013 at 18:05 #

    Panie Piotrze,zainteresowałam się Pana metodą i uważam że jest b.dobra.Postanowiłam nauczyć się j.norweskiego i angielskiego.przeczytałam,że lepiej nie zapisywać słów tylko uczyć się ze słuchu-i tu pojawia się problem:jak mam uczyć się bez patrzenia na zapis danego słowa-jeżeli np.z płyty nie słyszę jak dokładnie się mówi-bez zapisu nie dam rady-tracę mój idealny niegdyś słuch i będzie podobno gorzej.Czy w takim razie ta metoda nie jest dla mnie?

    • Piotr Mart 23 maja 2013 at 19:21 #

      Magdo chodzi Ci o naukę poprzez częste przepisywanie tekstu?

      • Magdalena 23 maja 2013 at 19:54 #

        Jestem wzrokowcem,ale jak mam nauczyć się poprawnie słowa jak źle je usłyszę-to nie chodzi o złe usłyszenie całego słowa ale o np.zamiast -t-jakiegoś sepleniącego-usłyszę-p-czy-f.I to już zmienia wszystko.Muszę zobaczyć zapis i ewentualnie zapis fonetyczny-dopiero powiedzieć jak jestem pewna czy dobrze wymawiam.Może „porwałam się z motyką na księżyc”-ale metoda uczuciowa,obrazkowa podoba mi się.Nie chodzi o ciągłe pisanie tekstu ale zobaczenie zapisu przed usłyszeniem,powiedzeniem.

        • Piotr Mart 23 maja 2013 at 20:13 #

          Magdo jak najbardziej możesz w taki sposób. Pamiętaj jednak, że słuchając tekst powinnaś skupiać się przede wszystkim na slowach, które znasz. Gdy tak będzie nie będziesz się przejmować słowami, których nie rozumiesz, bo skupisz się na pierwszym, które jest dla Ciebie zrozumiałe. A gdy rozpoznasz to zrozumiałe słowo, to skojarz je z uczuciami, które już wcześniej zdobyłaś. Przykładowo slysząc słowo dog, przypomnij sobie psa ze zdjęcia, lub jeśli wybrałaś sobie jaką ulicę lub dzielnicę, przypomnij sobie konkretnego psa, którego widziałaś w tamtym miejscu. Od tego czasu ten konkretny pies będzie już dog-iem. :)

          • Magdalena 23 maja 2013 at 20:31 #

            Dziękuję za odpowiedź.Z angielskiego znam parę słów,natomiast norweskiego nie znam w ogóle. :)

  23. Marcin 10 czerwca 2013 at 13:46 #

    Cześć Piotrku,
    Zacząłem się uczyć Twoją metodą odczuwania i jest przyjemna. Pozostaje kwestia czy faktycznie dobrze się uczę. Jako, że czytam artykuły głównie z CNN przytaczam tu jeden z nich. Proszę Cię żebyś określił czy robię to w porządku wg. Ciebie, a może coś byś dodał od siebie ? Dobra, mam więc taki wycinek z artykułu:
    „Turkey is no Egypt and Turkish Prime Minister Recep Tayyip Erdogan no Hosni Mubarak. This is not a „Turkish Spring,” but a message to an elected leader to reign in his hubris and his divisive politics.”
    1. Zakreślam słówka które znam, np. leader, politics.
    2. Wpisuje je do grafiki google i zapisuje na dysk.
    3. Biorę sobie słówko leader do swojej wyobraźni i zaczynam od mojego zmysłu najmniej rozwiniętego idąc do zmysłów najbardziej rozwiniętych czyli: leader – a) powonienie – zapach perfum Axe, b) smak – smak kawioru c) dotyk – uścisk dłoni Donalda Tuska d) słuch – wchodzę na pl.forvo.com i wysłuchuje wymowy słówka leader d) wzrok – zaglądam do zdjęcia zapisanego z grafiki google i wyłapuje szczegóły z niego; podobnie robię ze słówkiem politics wedle swoich skojarzeń.
    4. Czytam tekst odczuwając słówka: leader, politics.
    5. Zakreślam słówka nieznane np. reign i divisive i szukam w google grafiki słówka powyższe.
    6. Niestety nie wiem co one znaczą(do słownika angielsko-polskiego nie zaglądam oczywiście) więc nie angażuje zmysłów oprócz zmysłu wzroku,
    który mi z grafiki google, mówi, że reign to coś z ogniem(np. reign of fire), a divisive to rozdzielać. Niemniej jednak kojarze reign z leader a divisive z polityką.
    7. Czytam odczuwając słowa poznane i nieznane.
    Czy to jest właściwe rozumowanie, czy coś byś dodał do tego lub zmienił ?
    Z góry dziękuje Ci za odpowiedź.
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Piotr Mart 10 czerwca 2013 at 14:18 #

      Marcinie, wszystko jest w porządku. Jedną rzecz bym zmienił. Nowe słowa wpisuj w google grafika dopiero, gdy je rozpoznasz czytając kolejnym razem. TO nie musi być ten sam tekst, to może być dowolny artykuł. Dlaczego w taki sposób? Dlatego że może się zdarzyć, iż niektóre ze słów możesz tak rzadko spotykać, że nie ma sensu marnować czasu na ich wyszukiwanie. Natomiast, gdy rozpoznasz te słowo kolejnym razem, to znak, że widujesz je na tyle często, że warto pogłębić jego odczuwanie. Zobaczysz, że głębiej odczuwając to co znasz, dłużej bedziesz pamiętał słowa, które spotykasz, ale nie wiesz co znaczą.

    • Piotr Mart 10 czerwca 2013 at 14:27 #

      Odczuwanie słów typu: reign i divisive możesz zrobić tak, że widząc wyraz reign przypominasz sobie to samo co w przypadku leader a divisive, przypominasz sobie to samo co w przypadku politics. Początkowo to mogą być identyczne uczucia.

  24. Marcin 10 czerwca 2013 at 14:13 #

    Do wcześniejszego; oczywiście w pkt. 6 zapomniałem dodać, że sprawdzam wymowę do słówek nieznanych.

  25. asia 5 lipca 2013 at 09:14 #

    A czy te nowe wyrazy z każdego tekstu umieszcza się w zeszycie gdzie wpisujemy słowa w siatkę?
    Na każdy tekst (różna tematyka) tworzyszmy od początku siatkę (z wyrazem na środku) czy wplatamy jakoś w stare?

  26. bogusia 6 października 2013 at 10:44 #

    panie piotrze podaje pan tekst w jezyku angielskim a mnie interesuje jezyk niemiecki dlatego jak ja mam sie uczyc pozdrawiam

    • Piotr Mart 6 października 2013 at 10:48 #

      Pani Bogusiu, to jest metoda językowa, która jest uniwersalna. Przykłady są w języku angielskim, ale z powoedzeniem może to Pani zastosować do języka niemieckiego, jak i każdego innego języka.

  27. bogusia 6 października 2013 at 11:32 #

    ale jak mam to zrobic bo wlasnie jestem w szwajcarii i tu mowia w jezyku niemieckim pozdrawiam

  28. Ewa 8 października 2013 at 09:24 #

    Panie Piotrze, mam pytanie odnośnie czytania w języku obcym. Jeśli na danej stronie, którą czytam znajdują się zaledwie dwa lub trzy słowa, których nie rozumiem to czy muszę szukać grafik do wszystkich znanych mi słów? Czy nie można się ograniczyć tylko do kilku słów? Bo jest to dość czasochłonne…

    Pozdrawiam!

    • Piotr Mart 10 października 2013 at 09:36 #

      Ewo ten sposób opisany na blogu jest raczej dla osób początkujących, które zaczynają dopiero przygodę z językiem i uczą się odczuwać każdy pojedynczy wyraz. Wtedy nie jest to tak czasochłonne bo robią to po kolei. Ja Tobie sugeruję inny sposób czytania. Gdy czytasz w języku obcym skupiaj się na słowach, które znasz. Gdy masz do czynienia z wyrazami, które odnoszą się do rzeczy fizycznych np. dom, drzwi, samochód to postaraj się przypomnieć sobie ostatnią rzecz, którą widziałaś a która wiąże się z tym konkretnym wyrazem. Natomiast, gdy będziesz stykać się z wyrazami abstrakcyjnymi, spójnikami, okolicznikami czasu itd to postaraj się przypomnieć kiedy słyszałaś dane słowo: kto je wypowiadał, gdzie, w jakich okolicznościach itd.

  29. Halina 9 października 2013 at 20:35 #

    Witam Pana p.Piotrze.Zapisałam się na Pana kurs,ale nie jestem zainteresowana językiem angielskim,ale chciałabym nauczyć się języka niemieckiego.Jak na razie nie ma ani jednego zagadnienia dotyczącego mojego zainteresowania językiem niemieckim.Kiedy będzie jakiś materiał z tego właśnie języka?Pozdrawiam.

  30. sylwia 27 października 2013 at 09:42 #

    Witam, niestety mija się Pan z prawdą istnieją badania empiryczne które potwierdzają, że czytanie w języku obcy w pływa pozytywnie na przyswajanie gramatyki, słownictwa a nawet na rozumienie ze słuchu. To co Pan reprezentuje w tym artykule to nie czytanie ,ale nauka słówek w kontekscie. Czy ma przeprowadzał pan jakies badanie na potwierdzenie swoich teorii?

    • Piotr Mart 27 października 2013 at 10:40 #

      Sylwio mógłbym odpowiedzieć na to pytanie, gdybyś sprecyzowała dwie rzeczy: czym jest prawda i dzięki czemu rozumiemy tekst, który czytamy w języku ojczystym.

  31. sylwia 30 października 2013 at 13:00 #

    nie rozumiem w jakim sposób pytania które mi zadałeś odnoszą się do tego co napisałam wcześniej. Ja odnoszę się do zdania: „Czytanie w języku obcym dla samego czytania jest bezsensowne i w okresie długoterminowym okazuje się być stratą czasu.” Nieprawda. Zostały przeprowadzone badania empiryczne, które potwierdzają że czytanie dla przyjemności (czytanie dla samego czytania) wpływa dodatnio na przyswajanie języka. Powtórzę się: wyszukiwanie słówek w tekście które znamy a potem tych których nie znamy, to nauka słownictwa w kontekście a nie czytanie. Czyli metoda którą reprezentujesz to w artykule to metoda nauki słownictwa a nie sposób czytania tekstu.

    ps. Proszę Cię, to nie filozofia a my nie rozmawiamy o sensie istnienia, nie zadawaj pytań w stylu „co to jest prawda?” Bo to nie wnosi nic do dyskusji

  32. Kasia 24 stycznia 2017 at 22:26 #

    Bardzo przydatne informacje. A co myślicie o starym poczciwym scanning? Ostatnio natknęłam się na ciekawy post na stronie kazik.tv kazik.tv/jak-radzic-sobie-z-nieznanymi-slowami-reading-comprehension-sprawdzone-strategie/ Co myślicie o takich strategiach?

Dodaj komentarz