Przeczytaj recenzję Roberta zanim zdecydujesz się na Metodę 5S:

 

“Witam!

Bardzo długo zbierałem się do napisania do tego e-maila. Na początku wielkie dzięki za METODĘ 5S. Jest naprawdę rewelacyjna, rewolucyjna i co chyba najważniejsze działa i przynosi nadzwyczajne rezultaty. Dziękuję także za ciągły kontakt i dalsze wskazówki. Jestem zaskoczony i wiem, że nie chodzi Ci o pieniądze i zdzieranie kasy. Jeszcze raz WIELKIE DZIĘKI.

Przygodę z nauką języka zacząłem na początku czerwca ubiegłego roku. Zostałem niejako zmuszony gdyż zbiegło się to z otrzymaniem pracy w Niemczech. Pracowałem tylko dwa tygodnie i zostałem zwolniony z powodu kompletnej nieznajomości języka niemieckiego. Paradoksalnie mieszkam na granicy polsko-niemieckiej. Porażki staram się przekuwać w sukcesy i wyznaje zasadę co cię nie zabije to cię wzmocni. Postanowiłem nauczyć się języka niemieckiego. Moja motywacja na początku była ogromna. Nie bardzo wiedziałem jak zacząć. Zrażony do nauki języków doświadczeniami ze szkoły nie miałem ani ochoty jak również czasu i pieniędzy na kursy językowe. Kupiłem kilka samouczków – totalna porażka. Odkryłem SITA. Mój tryb życia pozwalał mi tylko na ciągłe słuchanie. Tak też zrobiłem. Chodziłem ze słuchawkami prawie 24 godziny na dobę. W swoim środowisku uważano mnie, delikatnie mówiąc za dziwaka . SITA byłą dobra do siódmej lekcji i przyszło znużenie i zmęczenie. Mój zapał opadł i zacząłem tracić wiarę, że kiedykolwiek uda mi się nauczyć języka obcego. Przez cały czas jednak poszukiwałem czegoś dla siebie. I nagle EUREKA – METODA 5S. Coś mnie tchnęło, że to może być to. Za ostatni grosz zakupiłem materiały i zdziwienie. METODA 5S jest tak innowacyjna i różna od tego z czym się do tej pory spotkałem i do czego byłem przyzwyczajony, że po obejrzeniu materiałów zarzuciłem ją na dwa miesiące. Pewnie bym do niej nie wrócił, ale szkoda mi było wydanych pieniędzy. Przez miesiąc „trawiłem” ją i zacząłem stosować. Rezultaty przerosły moje najśmielsze oczekiwania. Nie chodzi o prędkość nauki ale o wzrost motywacji i przyjemność z nauki języka obcego. Obecnie przebywam i pracuje w Niemczech. Śmieszne bo słyszę, że mój niemiecki jest komunikatywny. Tyle może mojej historii. Chciałbym wypowiedzieć się na temat Twojej METODY.

Przyznam się, że nie stosowałem jej jak przepisu na ciasto tylko zaadoptowałem ją do własnych potrzeb i trybu życia. U mnie najlepsze rezultaty przynosi sposób: poznaje pięć słów dziennie ( kupiłem FISZKI ) poprzez wyszukanie zdjęć – odnoszących się do krótkich i prostych zdań – przypisując im uczucia i nagrywam je sobie na MP 3-ke którą odsłuchuje przywołując uczucia. Równocześnie zapisuje te słowa i zdania w zeszycie bo w ten sposób nie robię błędów w wymowie typu- chlep- słyszymy piszemy- chleb. W pracy muszę zanotować słowa ponieważ jeżeli tego nie zrobię zapominam je. A tak wracam do nich przypominając sobie uczucia.

Ostatnie Twoje wskazówki wprowadzają sporo zamieszani w moje „poukładane” stosowani METODY.

Oczywiście są jak najbardziej słuszne i zrozumiałe. Rozumiem, że rozwijasz i pracujesz nad METODĄ. Robiłem te same błędy co Ty (powtarzanie tych samych uczuć przypisanych do jednego zdjęcia), bo takie były na początku Twoje sugestie. I w tym wypadku Masz całkowitą rację trzeba zbierać różne uczucia i je odświeżać.

Największy problem mam od początku z budowaniem „Sieci Uczuć”. Próbowałem nawet zacząć ale szybko zrezygnowałem nie widząc a może nie rozumiejąc sensu. Po ostatnim materiale pomału zaczynam to rozumieć.

Złość mnie bierze, że tak mało ludzi stosuje tą WSPANIAŁĄ METODĘ. Ja nie potrafiłem wytłumaczyć jej nikomu ani ze swojego otoczenia ani nawet własnej rodzinie. Będę jednak dalej próbował, bo uważam to za rewolucję w nauce języków obcych. Jeżeli taka „noga” do nauki języka jak ja może uczyć się języka czerpiąc z tego przyjemność to znaczy, że każdy może.

Bardzo dziękuję za wszystkie lekcje i z niecierpliwością czekam na następne, licząc na długotrwały kontakt. Serdecznie oddany i rozentuzjazmowany podpisujący się obiema rękami pod GENIALNOŚCIĄ METODY 5S uczeń.

Pozdrawiam”

Robert