Jak szybko zapamiętywać słówka?

Ostatnio odkryłem coś istotnego. Nie chodzi tylko o naukę odczuwania języka, ale stopniowy wzrost koncentracji naszych zmysłów w miarę jak przyswajamy nowy język. Ta koncentracja powinna być jakby krok przed tym zanim poznamy słowo, a raczej uczucia a dopiero słowo. Jeśli tego nie robisz to będziesz zmuszony w kółko powtarzać. Powtórki z kolei dotyczą pamięci krótkoterminowej. Pamięć długoterminowa nie jest zależna od powtórek. Oznacza to też, że aby trwale coś zapamiętać, możesz to zrobić za pierwszym razem i nie musisz niczego powtarzać. Na podstawie „2 Tajemnicy Poliglotów” przygotowałem dla Ciebie prostą instrukcję, która pozwoli Ci zapamiętywać za pierwszym razem, bez powtórek.

Proponuję Ci zrobić coś takiego:

1.Załóż sobie katalog, który odpowiednio nazwiesz. np. portugalski zdjęcia.
2. Następnie wyrazy, które poznajesz wyszukaj w wyszukiwarce grafiki google w danym języku.
3. Pośród prezentowanych zdjęć, odnajdź takie na którym znajdują się jakieś szczegóły np. dom z ogrodem, dziadek z wnuczkiem itd.
4. Spójrz na zdjęcie i odnajdź te szczegóły. Sam zobaczysz ile szczegółów potrzebujesz, by zapamiętać za pierwszym razem. To jest możliwe i zależne od ilości szczegółów (zwracanie uwagi na szczegóły pozwala jednocześnie rozwijać koncentrację).
5. Teraz popatrz na zdjęcie i dodaj jakieś wyobrażenie. Np. gdy widzisz dziadka z wnukiem to wyobraź sobie, jak wnuczek się śmieje.
6. Nie staraj się skupiać na tym, by specjalnie łączyć słowa z tym szczegółami. Nie w tym rzecz. Rzecz w tym, by trenować koncentrację. Ona musi wzrastać stopniowo w miarę jak uczysz się języka. Zakładam, że aby poznać pięć języków potrzebujesz wzmocnić koncentracje pięciokrotnie.
7. Gdy usłysz lub przeczytasz dane słowo wspomnij dane zdjęcie i za chwilę przypomnij sobie te szczegóły.
8. Gdy wspomnisz szczegóły przypomnij sobie czy znasz podobne rzeczy z innych zdjęć. Na przykład gdy widziałeś dziadka z wnuczkiem, przejdź do wnuczka, później przejdź do innego zdjęcia na którym jest np. cała rodzina i między innymi wnuczek (Oczywiście zrób to tylko w swojej wyobraźni).
9. Teraz dodaj inne zmysły w swojej wyobraźni, gdy widzisz to zdjęcie. Używaj więcej zmysłów niż tylko wzrok. Używanie innych zmysłów pozwoli Ci rozwijać koncentrację i wyobraźnię.
10. Na koniec możesz włączyć sobie pokaz slajdów i znajdować szczegóły na tych zdjęciach, tak by Twój umysł odnajdywał „łańcuchy uczuć”.
11. Możesz też z tych zdjęć zrobić sobie odbitki i schować je np. do kartonu. Przeglądając je, szukaj zawsze nowych szczegółów. Gdy na zdjęciu nie będzie już niczego nowego co możesz odnaleźć, odłóż je w inne miejsce.
12. Zdjęcia te używaj tylko do nauki konkretnego języka.

W powyższej technice ważnej jest też by posiadać różne uczucia. Gdy wpisujesz słowa w języku obcym to zawsze otrzymasz inny zestaw zdjęć (i uczuć) niż, gdy wpiszesz odpowiednik tego słowa po polsku. Spróbuj: wpisz escargot i ślimak. Zobaczysz, że na poziomie uczuć to są zupełnie inne rzeczy.

Pobierz darmowy fragment kursu języka angielskiego metodą 5s (pdf+lektorzy) korzystając z pól poniższego formularza:


Imię: *
Email: *

Więcej o Piotr Mart

Od blisko ośmiu lat zajmuje się wszystkim tym co dotyczy zrozumienia umysłu. Autor bestsellerowego poradnika „Mężczyzna od A do Z”. Stworzył teorię pod nazwą Rewolucyjny Związek, która dotyczy podziału różnych typów osobowości na podstawie aktywności półkul mózgowych, która dzisiaj daje szanse na pełne dopasowanie w związku i zrozumienie swoich możliwości i ograniczeń przy wyborze właściwego zajęcia, zawodu.

,

Jeden Komentarz na

  1. Anna 17 kwietnia 2013 at 18:45 #

    Witam . Super sprawa, tak się właśnie uczę. Pozdrawiam Anka.

  2. Piotr Mart 17 kwietnia 2013 at 19:02 #

    W razie pytań, wątpliwości służę pomocą. Pamiętaj o jednym: kiedykolwiek zmuszony jesteś powtarzać to jest to inny rodzaj pamięci.

  3. Pat 17 kwietnia 2013 at 19:57 #

    Witam ;)
    Ma Pan może już w planach nowe szkolenia? W poprzednich bardzo chciałam uczestniczyć, ale niestety termin wyjątkowo mi nie pasował.
    Pozdrawiam.

  4. Pat 17 kwietnia 2013 at 19:59 #

    Ops, zapomniałam dodać nowe szkolenia w Gdańsku :)

    • Piotr Mart 17 kwietnia 2013 at 20:04 #

      Być może w czerwcu. Odległość jest tutaj problemem, ale to co przemawia za Gdańskiem to wspaniali uczestnicy szkoleń, których tam do tej pory miałem. :)

  5. Leszek 17 kwietnia 2013 at 21:45 #

    Zdecydowanie w Gdańsku szkolenie jest niezbędne, w 100% zgadzam się z Pat

    • Piotr Mart 17 kwietnia 2013 at 21:55 #

      Tym bardziej muszę to pozytywnie rozpatrzyć. :)

      • Leszek 10 czerwca 2013 at 09:28 #

        Jak wygląda perspektywa szkolenia w Trójmieście? Powiem szczerze, pewnie wiele osób, ja również wolałbym najpierw poznać Ciebie i twoją metodę osobiście.

  6. Krzysztof 18 kwietnia 2013 at 12:07 #

    Witam.
    1. Zapłaciłem za Tajemnice poliglotów 2. Otrzymałem potwierdzenie i polecenie Oto Twój link do produktu: Kliknij tutaj, aby ściągnąć na dysk zakupiony ebook..

    Nie mam linku żeby w niego kliknąć
    .
    2. przez pomyłkę wypisałem się z listy na kurs do metody językowej 5S. Proszę o ponowny zapis.

    Krzysztof Wójcik

    • Piotr Mart 18 kwietnia 2013 at 12:51 #

      Wysłałem Panu link do ebooka w odrębnej wiadomości.

  7. Urszula 18 kwietnia 2013 at 18:19 #

    Witam

    Proszę o informację czy planuje Pan organizację szkoleń w mniejszych miastach
    takich jak np. Siedlce czy Sokołów Podlaski?
    Pozdrawiam
    Urszula T.

    • Piotr Mart 18 kwietnia 2013 at 18:44 #

      Nie, w takich miastach trudno pokryć koszty związane z organizacją szkoleń.

  8. Arek 18 kwietnia 2013 at 19:59 #

    Witam

    Za pozwoleniem, wtrącę swoje trzy grosze…

    Escargot po angielsku oznacza słowo kulinarne – ślimak przyrządzony na sposób francuski.
    Escargot po francusku to słowo zoologiczne i znaczy tyle, co polskie „ślimak”. Odrzucając z Googli wtręty znaczenia angielskiego, to moje odczuwanie odnośnie winniczka polskiego i winniczka francuskiego jest dokładnie takie samo. Jest to oślizgły ślimak ze skorupką, z dwoma wystającymi czułkami.
    Co do wersji angielskiej mam już inne odczucie, tyle, że oznacza coś innego niż żywego ślimaka. Więc to ślimak zapiekany, faszerowany; pyszny.

    Są w sprzedaży słowniki obrazkowe, fotograficzne czy ich miksy, przy pomocy których pokojarzenie słowa z rysunkiem następuje błyskawicznie, bez konieczności wyszukiwania w Internecie. Wykorzystują „Tajemnicę Poliglotów 2” w 100%! Sam z nich korzystam, bo znakomicie przyspieszają kojarzenie. Ale, niestety, ani z obrazków z netu, ani ze słowników, nie zapamiętam od razu iluś słów. A gdy będą podobne brzmieniowo – to powstaje gmatwanina pamięciowa wyrazów, które długo będą się mylić.

    Podam prosty przykład – przyszły lekarz na studiach medycznych musi zapamiętać 206 kości po łacinie, 600 mięśni po łacinie itd. dla innych części ciała. ZAKUWAJĄ, pomimo, że są doskonałe atlasy anatomiczne i mogą wizualizację przeprowadzić w sposób doskonały – są atlasy fotograficzne, rysunkowe, poza tym ogląda się umarlaka na żywca, tnie się go, ogląda mięśnie – bodźców, włącznie z potwornym fetorem, jest wystarczająco dużo, by pamiętać widziane części narządów do końca życia. A mimo to studenci medycyny po prostu zakuwają nazwy starymi metodami z pomocnikiem – pytanie-odpowiedź-korekta. Co prawda nazewnictwo łacińskie jest wyjątkowo logiczne i wg mnie łatwe do zapamiętania „drzewkiem”, ale… jak zapamiętać, że dwa małe mięśnie przedramienia w okolicy stawu łokciowego nazywają się extensor digiti minimi i extensor carpi urnalis? Metoda „Poliglotów 2” nie jest więc znowu taka skuteczna, skoro studenci medycyny jej nie stosują, mimo nawału materiału do zaliczenia (nie do nauczenia), a siłą rzeczy muszą przez nią przejść, bo inaczej się nie da.

    Testowo wrzuciłem w Google słowo angielskie „inbound”, a ściślej „the inbound” ze zdania:
    „Effectively managing the inbound flow of products to your business is a complicated process.” Extreme English podaje tłumaczenie polskie „przybywający”, choć znaczenie tak naprawdę jest szersze i zależne od kontekstu: przyjeżdżający, przypływający, przylatujący itd. Łatwiej jednak zapamiętać całe zdanie, a z niego sens słowa „inbound”, niż wnioskować z grafiki Google o jego znaczeniu. Nie mówiąc o zapamiętaniu znaczenia samego wyrazu, co jest chyba najprostsze.

    Żeby jednak nie wyjść na totalnego sceptyka, dodam że w grafice Google szukam znaczenia zwrotów angielskich, co do których nie wiem, co one oznaczają, a słowniki nie za bardzo nadają się do tego. Czasami bardzo mi to pomaga. Gdy nie pomaga, szukam użycia danego słowa czy frazy w tekście angielskim podanym przez wyszukiwarkę i zastanawiam się nad jego znaczeniem semantycznym w tych tekstach.

    W zapamiętaniu wyrazów czy zdań wymagana jest aktywność umysłowa na jakimś minimalnym poziomie i tym względzie w pełni się zgadzam z Panem Piotrem – musi być koncentracja na słowie, znaczeniu i kontekście. Czy jednak da się wyraz od razu zapamiętać? A gdy znaczeń jest 10 albo 20?

    ***
    Tego ślimaka po francusku jednak nie zapamiętałem, po angielsku również (chodzi mi po głowie „snail” i goły „slug”), choć brzmienia słów odsłuchiwałem w translatorze Google a obrazy doskonale pamiętam. Zwłaszcza ślimaki z półmisków. Widocznie muszę nazwę tę powtórzyć. Za pierwszym razem nic nie wyszło.

    Pozdrawiam i przepraszam za rozwlekłość (starałem się streszczać).

    • Piotr Mart 18 kwietnia 2013 at 20:11 #

      Arku,

      NIe zrozumiałeś. Czy naprawdę sądzisz, że nie znam encyklopedii obrazkowych? W 2 Tajemnicy chodzi o wzrost koncentracji zmysłów, w tym wypadku wzroku i posiadanie różnych uczuć do których przypiszesz różne słowa. Nie chodzi tutaj o oglądanie sobie zdjęć, ale o znalezienie wielu szczegółów na danym, konkretnym zdjęciu. Jeśli będziesz oglądał sobie tylko zdjęcia to ok, być może część z nich zapamiętasz, ale Twoja koncentracja pozwoli Ci zapamiętać ograniczoną ilość. Gdy przekroczysz daną ilość, to będziesz zapominał stare słowa i przy okazji te zdjęcia i uczył się nowych. Jeśli będziesz odnajdywał najdrobniejsze szczegóły na tych zdjęciach, a później do nich nawiązywał, gdy usłyszysz dane słowo lub przeczytasz dany wyraz to zwiększy się Twoja pamięć.

    • Piotr Mart 18 kwietnia 2013 at 20:19 #

      I jeszcze kilka rzeczy, które dotyczą encyklopedii obrazkowych. Gdy oglądasz tego typu zdjęcie z podpisem w obcym języku to sama obecność obcego wyrazu sprawia, że nasza koncentracja na tym co jest na zdjęciu znacznie spada. Skupiamy się wtedy na pisowni, zamiast na tym by skoncentrować się na zdjęciu.

  9. KB 30 kwietnia 2013 at 22:22 #

    Cześć.
    Czy jak tworze siatkę uczuć, to mogę wypisywać kilka odgałęzień? Załóżmy, że bazowe słowo to Ja a kolejne słowa Mężczyzna->Czuły->Kochany

    I czy słowo Kochany mogę wypisać na nowej kartce i do tego JEDNEGO słowa dać kilka odgałęzień tak jak ze słowem Ja?

  10. KB 30 kwietnia 2013 at 22:24 #

    I jeszcze pytanie: Czy siatkę tworzę do wyczerpania tematu?
    Czy od początku bazuje na słowie „Ja”?

  11. Bartosz 11 maja 2013 at 10:54 #

    Witam, mam pytanie. 2 Tajemnica Poliglotów służy głównie do zapamiętywania wyrazu z opcego języka poprzez przylepianie do niego oryginalnych uczuć bez użycia słownika.
    A czy da się to zrobić w drugą stronę? Np. jeśli widzę psa, to czy mogę przypisać do niego słowo z języka obcego bez użycia słownika?

    • ucząca się metodą 5S 11 maja 2013 at 12:54 #

      Wątpię czy Ci się to uda ;) Ale jeśli już chcesz się uczyć w plenerze to np. weź słownik i wszystko rzeczy które Cię zainspirują lub zwrócisz na nie szczególną uwagę, odnajdź w słowniku, połącz je z nazwą i poczuj to co widzisz,słyszysz itp. wszystkimi zmysłami. Panie Piotrze, czy tak też można się skutecznie uczyć?

    • Piotr Mart 11 maja 2013 at 18:51 #

      Ktoś Ci musi powiedzieć jak w danym języku nazywa się pies. To co możesz zrobić do tego czasu to skupić się na tym konkretnym psie, którego widzisz. Kiedy już dowiesz się jak nazywa się pies w języku, którego się uczysz, będziesz mógł odwołać się do tego konkretnego psa na którego zwróciłeś uwagę.

  12. Barbara 29 maja 2013 at 13:47 #

    Witam i pozdrawiam.Panie Piotrze bardzo mi sie podoba ta metoda i pobudzila wspomninia ; jak moje dzieci opisywaly obrazki nie umiejac czytac to im buzia sie nie zamykala tez pomyslalam o slowniku obrazkowym dla dzieci .Mieszkamy w Belgii a tu z kolei mowi sie w kilku jezykach .Dbrze jest poczytac panskich rad wkrotce mam egzamin.

    • Piotr Mart 29 maja 2013 at 14:03 #

      Dziękuję Barbaro, Przypominam że samo oglądanie obrazków nic nie daje. To dopiero działa, gdy koncentrujesz sie na szczegółach, a później spotykając się z konkretnym słowem kojarzysz to na czym wcześniej się koncentrowałaś. Działa to według takiego schematu: koncentracja-słowo-wyobraźnia.

  13. Natalia 15 września 2013 at 12:06 #

    Proszę pana chciałabym się zapytać czy pan również korzysta z owej metody i czy zna już pan jakiś język obcy biegle ??

  14. Andszem 12 października 2013 at 16:36 #

    Pańska metoda jest dorbra tylko dla dzieci,które nie umieją jeszcze czytać! I dla nich, ta metoda obrazkowa (zdjęciowa) jest na początku nauki każdego języka (obojętne, czy ojczystego,czy obcego) wskazana! A ludzie dorośli zawsze posługują się wyobraźnią – bez względu na to,czy się łowi ryby,czy się czegoś uczy,czy leży na łące i patrzy w niebo.Najbardziej wyobraźnia pracuje gdy się czyta jakąś ciekawą książkę.Dlatego, żadna adaptacja filmowa, jakiejś przeczytanej wcześniej powieści, nie może się równać z pierwowzorem. Dlatego można patrzyć bezmyślnie,ale nie można, bezmyślnie czytać(bo to już nie jest czytanie,tylko patrzenie na wyrazy bez zrozumienia). Nie da się czytać nie mając żadnej wyobraźni,ale już patrzeć na zdjęcia bezmyślnie-można! Jakiego zdjęcia trzeba używać,żeby nauczyć się w jakimś języku wyrazu np:? A czy może być to samo zdjęcie, do nauczenia się tego wyrazu w innych językach? Chyba,nie! Bo wtedy myliłyby mi się języki w tym samym zdaniu.Wobec tego, do każdego języka,trzeba mieć osobny komplet zdjęć.A,żeby porozumieć się w jakimś języku,trzeba przyswoić ok. 1000 słów;- niezła kolekcja zdjęć! Jest co oglądać! Ciekawe,jaką kolekcję zdjęć miał nasz papież- znając 13 języków (biegle się posługując 8-ma)?To było oglądanie!Ale nie bezmyślne!Trzeba było się jeszcze wczuć!Poruszyć wyobraźnię!Przypomnieć sobie do jakiego wyrazu jest dane zjęcie przypisane! Dla ułatwienia, napewno miał na każdym zdjęciu na odwrocie napisane.Później powybierał odpowiednie fotki,poukładał i msza dla danego kraju gotowa. Jakie to łatwe! Kiedyś było pismo obrazkowe.Podobno jedno zdjęcie zastępuje 1000 wyrazów.Teoretycznie, jedna fotka powinna wystarczyć do porozumienia się w jakimś języku.Praktyczne! Bierzesz tyle fotek, ile krai masz zamiar zwiedzić i wszędzie się dogadasz.A jak Ci wszyscy zazdroszczą!Prawdziwy poliglota! To oczywiście było teoretycznie! Praktycznie, każdemu to coś innego się kojarzy, patrząc na dane zdjęcie. Dla przykładu: jednej internautce się kojarzy z kimś i ; a drugiej,której jakiś facet się mocno naraził,- . Obydwie mogą mieć duże nieprzyjemności w obcym kraju! Moja rada-to dużo czytać mając słownik pod ręką,a później próbować rozmawiać w tym języku z kimś, kto nas poprawi, gdy nie będziemy mówić poprawnie! Każdy może się nauczyć języka obcego! Jednemu to przyjdzie łatwiej i szybciej; a drugiemu trudniej i dłużej. Podobno nawet debila można nauczyć na pamięć całą książkę telefoniczną i to bez pomocy zdjęć! Trzeba tylko być wytrwałym! Czego, wszystkim uczącym się języków obcych-życzę!

Odpowiedz na „NataliaKliknij tutaj by anulować odpowiedź.